Archiwum kategorii ‘MILITARIA’


Husaria – Konie

admin dnia 2 sierpień 2010 kategoria: Husaria Brak komentarzy »

husaria_konieHusaria nie byłaby zdolna do osiągania swych wielkich zwycięstw bez odpowiednich koni. Trzeba tu jeszcze raz podkreślić, że nie były to konie ciężkie, bowiem takie rasy zaczęto sprowadzać do Polski dopiero w XVIII wieku. Konie hodowane były w kraju i podstawą tych hodowli były rasy polskie wywodzące się, gdzieś u zarania dziejów, od niewielkiego wprawdzie, ale odpornego na niewygody i byle jaką strawę tarpana. Wprowadzając odpowiednie domieszki ras wschodnich (bynajmniej nie arabskiej, lecz tureckiej, turkmeńskiej, perskiej itd.) wyhodowano konie, które w połowie XVI w. wykształciły rasę, z której wywodziły się konie husarii. Były to więc konie wysokie, odporne i szybkie, które mogły, po długim przemarszu i niosąc na grzbiecie ważącego ok. 100 kg (wraz z uzbrojeniem) jeźdźca, wejść niemal z marszu do boju i uderzyć w cwale przełamując siły wroga; musiały też być zwrotne, bo w innym wypadku husarze nie byliby w stanie walczyć z Tatarami. Dodać należy, że nie były to konie tanie. Kosztowały po co najmniej 200 czerwonych złotych, towarzysz husarski musiał ich mieć kilka, nawet pięć. W roku 1685 koszt wystawienia pocztu husarskiego wyceniano na 5100 zł, a był to wtedy majątek porównywalny z zakupem wsi. Oddanie, lub sprzedaż takiego konia za granicę karane było śmiercią.

Rajtaria – Historia

admin dnia 29 kwiecień 2010 kategoria: Rajtaria Brak komentarzy »

RajtarRajtaria powstała wraz z arkebuzerami w połowie XVI w. w Niemczech, w związku z rozwojem broni palnej i związaną z tym utratą znaczenia ciężkiej jazdy (która została zachowana w postaci nielicznych oddziałów kirasjerów). Oddziały kawaleryjskie stały się jednostkami pomocniczymi w stosunku do piechoty i artylerii. Znacznie zmniejszyła się zatem liczebność jazdy w armiach. Do upowszechnienia rajtarii przyczynił się Maurycy Orański (1567-1625) – hrabia de Nassau, syn Wilhelma I Orańskiego, reorganizator i wódz armii niderlandzkiej, a od 1585 r. namiestnik północnych prowicjii niderlandzkich. Rajtarzy uzbrojeni byli najczęściej w 2 kołowe pistolety typu puffer (ewentualnie trzeci noszono za cholewą buta) oraz rapier lub pałasz waloński. Niekiedy uzbrojenia dopełniała broń długa, najczęściej w postaci bandoletu, choć niekiedy zdarzały się karabiny. Ubrani zwykle byli w rajtrok (kolet, skórzany kaftan), kapelusze z szerokim rondem, spodnie i botforty – długie, sięgające za kolana skórzane buty zwane po staropolsku “rajtarskimi”. W niektórych państwach (np. Rosja, Austria, Niemcy, Szwecja) rajtarzy używali zbroi i hełmów, w innych (np. Francja, także i Szwecja) walczyli bez uzbrojenia ochronnego.

Typowa zbroja rajtarska – w postaci hełmu typu szturmak lub pappenheimer (rzadziej morion) oraz kirysu niekiedy z naramiennikami, nałokietnikami, parą zarękawi, folgowanymi nabiodrkami i parą nakolanków – chroniła cały korpus, przy czym ochrona w żadnym miejscu nie była dostateczna (grubość napierśnika nie przekraczała 3 mm), a sama zbroja znacznie cięższa np. od husarskiej. Rajtaria dysponująca uzbrojeniem ochronnym zwykle dosiadała cięższych koni, stąd w XVII w. zaczęto odróżniać rajtarię lekką i ciężką. Ta ostatnia częściowo wyparła w poszczególnych państwach jednostki arkebuzerów i tzw. półkirasjerów, stanowiące wcześniej jazdę średniozbrojną. W walce rajtaria stosowała taktykę zwaną karakolem. Król szwedzki Gustaw Adolf po doświadczeniach w walce z husarią polską jako pierwszy użył rajtarii na dużą skalę w roli typowej dla kawalerii, stosując gwałtowne uderzenie zwartej masy rajtarów walczących rapierami i pistoletami w bezpośrednim zwarciu z przeciwnikiem (szarża). Od tego czasu rajtaria szwedzka, a następnie także innych państw, stosowała oba rodzaje taktyki (karakol i szarżę). Lekka rajtaria była używana zarówno w walce, jak i do zadań łupieżczo-pacyfikacyjnych w większości armii zachodnioeuropejskich. Stąd po okresie wojen polsko-szwedzkich w połowie XVII w. słowo “rajtar” stało się w Polsce synonimem rabusia, grabieżcy. Specyficznym typem rajtara niemieckiego był tzw. Schwarzreiter czyli “czarny jeździec”. Nazwa pochodzi od tego, że nosił czernioną (ochrona przed korozją) zbroję.

W Rzeczypospolitej oddziały rajtarii jako jazdy ciężkiej, zmieniającej się z czasem w lekką, pojawiły się w czasach Stefana Batorego w 1579 r.(wg. innych jeszcze przed nim) i istniały przez cały wiek XVII i początek XVIII jako wojska cudzoziemskiego autoramentu. W Koronie rajtaria była zwykle dość nieliczna, natomiast zorganizowana była w jednostki o wysokich stanach osobowych – regimenty i skwadrony. Na Litwie występowały liczne jednostki rajtarii, najczęściej w postaci samodzielnych kompanii. Istniały one w ramach komputu, wojsk prywatnych, a także formowano kompanie i chorągwie rajtarii ze szlachty powoływanej na pospolite ruszenie. W drugiej połowie XVII w. każdy litewski powiat obowiązany był wystawić na pospolite ruszenie jedną chorągiew husarską, jedną kozacką i jedną rajtarską. Rajtaria nigdy nie uchodziła za typowo polski rodzaj jazdy, jednak polscy rajtarzy wielokrotnie odznaczyli się w toczonych przez Rzeczpospolitą wojnach. Na przykład, w bitwie pod Gniewem piękną kartę zapisał regiment rajtarów litewskich, dowodzony przez wojewodzica smoleńskiego Mikołaja Abrahamowicza. Był on zresztą dość nietypowy, został bowiem zaciągnięty systemem towarzyskim, a ponieważ jego żołnierze nosili zbroje husarskie, regiment ten niekiedy był brany za jednostkę husarii. Pod Chocimiem w 1621 r. rajtarzy salwą swych pistoletów odpierali atak Turków na szańce polskich wojsk, a pod Kircholmem rajtarzy kurlandzcy dowodzeni osobiście przez księcia Fryderyka Kettlera pomagali husarzom w zwalczaniu piechoty szwedzkiej w centrum bitwy.

Od czasów Jana III Sobieskiego zaczęto w Polsce używać zamiennie pojęć rajtaria i arkebuzeria co było związane z rozwiązaniem tej drugiej formacji w tym właśnie czasie. W I poł. XVIII w. przestano rozróżniać rajtarię ciężką jako odrębny od kirasjerów typ jazdy. W państwach gdzie była jazdą lekką została rozwiązana; w Polsce w 1717 r. na mocy postanowień tzw. sejmu niemego.

Husaria – historia

admin dnia 26 kwiecień 2010 kategoria: Husaria Brak komentarzy »

husariaPoczątki husarii należy szukać na przełomie XV i XVI wieku. “Oto są husarze” – taki zapis można znaleźć w rejestrze skarbowym pod rokiem 1500, za czasów panowania króla Jana Olbrachta. Swój początek zawdzięcza husaria Serbom. Po klęsce na Kosowym Polu (w 1389 r.) i utracie wolności Serbowie udali się między innymi do Polski, aby dalej ” z drzewem i tarczą – po usarsku” walczyć z Turkami. Kronikarz Maciej Stryjkowski zapisał, że w 1501 r. “…Raców niemało za pieniądze żołnierskie po usarsku służyło…” Racowie to Serbowie, a wyraz usar lub gusar oznacza w języku serbskim konnego rycerza – świadczy to niewątpliwie, iż protoplastami naszych husarów byli Serbowie. Służyli oni jako zaciężna jazda za pieniądze – ich żołd wynosił sześć złotych za konia na kwartał. Wzięli oni udział w bitwie pod Kleckiem w 1506 r.. gdzie wojsko litewskie pod dowództwem Michała Glińskiego rozbiło znaczne siły tatarskie. Michał Stryjkowski opisując tę bitwę zaznaczył:, “…Racowie litewscy prędko przyskoczyli, a z strażą ich nad stawem śmiele bój stoczyli…” Zaciężni Serbowie i Węgrzy służący po “usarsku” w początkach XVI wieku walczyli bez jakiegokolwiek uzbrojenia ochronnego, wyjątkowo – w lekkich pancerzach. Z stosowania lżejszego uzbrojenia ochronnego, szczególnie w walce z szybkimi Tatarami, wynikało wiele korzyści. Dlatego wielu ówczesnych polskich rycerzy zrzuciło ciężką zbroje i przywdziewało lekki pancerz albo walczyło bez niego, posługując się tylko tarczą do ochrony. Jednocześnie podpatrzyli rycerze u Raców i dość szybko przyjęli inną specyficzną broń: “drzewo” – tj. lekką kopię stosowaną do impetycznego ataku w galopie. Dowodzący w bitwie pod Orszą 18 września 1514 r. wojskami litewsko-polskimi Konstanty Ostrogski dysponował już dość znacznymi siłami owych lekkozbrojnych kopijników, a ośmiuset husarzy stanowiło trzon jego odwodu. Bitwa mimo trzykrotnej przewagi liczebnej wojsk moskiewskich, zakończyło się wielkim zwycięstwem. Wysoka sprawność i bojową przydatność wykazali husarze z mistrzowsko użytego przez Ostrogowskiego odwodu. Za prawdziwego twórcę husarii, już jako odrębnego i specyficznego rodzaju jazdy polskiej, uważa się Stefana Batorego. On to wprowadził podział na chorągwie husarskie i wyposażył je w coraz cięższe uzbrojenie. Husaria zaczęła święcić triumfy. Triumfowała na polach Lubieszowa w 1577 r. nad niemieckimi najemnikami Gdańska, Byczyny w 1588 r. nad wojskami arcyksięcia Maksymiliana Habsburga, Kokenhausen w 1601 r. i Kircholmem w 1605 r. nad Szwedami, Kłuszyna w 1610 r. nad wojskami moskiewskimi i najemnymi, Chocimia 1621 r. nad Turkami, Martynowa w 1624 r. nad Tatrami. Stosunkowo szybko przekonali się więc wszyscy nasi sąsiedzi o niebywałej sile nowej polskiej formacji. Warto wspomnieć, że husaria była w pewnym sensie wojskiem elitarnym. Służyli w niej głównie synowie zamożnych szlachciców, których stać było na zapewnienie całego, kosztownego ekwipunku. Służba w chorągwiach husarskich była dla każdego szlachcica niewątpliwą nobilitacja. Husaria to fenomen na skalę światową, występowała tylko w Polsce, ale to nie znaczy, że to powód do dumy tylko dla Polaków. Służyli w niej bowiem zarówno Polacy jak i również Litwini i Rusini. Husaria brała udział we wszystkich niemal większych bitwach stoczonych przez wojska Rzeczypospolitej XVI i XVII wieku. W całym tym okresie nie było bitwy przegranej z winy husarii, przeciwnie – podczas klęsk często to ona ratowała sytuację i honor wojska. W wielu zaś wygranych bitwach była główną sprawczynią zwycięstwa. Husaria nie miała równego sobie przeciwnika wśród jazdy innych państw. Uderzenia husarii w cwale nie wytrzymywali Tatarzy, jazda moskiewska, spahia turecka ani kawaleria typu zachodniego (rajtaria). Długo też nie była w stanie oprzeć się husarii żadna piechota: janczarze tureccy, moskiewscy strzelcy, czy piechota zachodnioeuropejska, np. szwedzka z czasów Karola Sudermańskiego. Dopiero reformy Gustawa Adolfa spowodowały, że szansę jej rozbicia zmalały, sukces był możliwy jedynie za cenę dużych strat. Trudnym przeciwnikiem była także piechota kozacka, szczególnie gdy broniła się w oszańcowanym taborze. Jedną z ostatnich bitew, w której Rzeczpospolita wystawiła husarię w większej liczbie była bitwa pod Kliszowem w 1702 r. Ponieśliśmy wtedy klęskę, która spowodowana była przede wszystkim co prawda rozgrywkami politycznymi między hetmanem Lubomirskim a Augustem II Sasem, ale był to faktyczny koniec wykorzystywania husarii na wielka skalę. Związane to było z zastosowaniem karabinów skałkowych, które czyniły rozbicie szyków piechoty, prawie że niemożliwymi. Mimo wszystko w bitwie pod Kliszowem husaria rozniosła w pył cała jazdę szwedzką, wiodła więc nadal prym wśród kawalerii. Ostateczny koniec husarii nastąpił w 1776 r. , kiedy to sejm zadecydował o powstaniu z chorągwi husarskich i pancernych – brygad kawalerii narodowej.