Wpisy oznaczone ‘Wojna polsko-szwedzka’


Lista bitew

admin dnia 12 sierpień 2010 kategoria: Przebieg wojny Brak komentarzy »
  • 1600 – bitwa pod Karksi (29 października)
  • 1600 – bitwa pod Lambazi (15 listopada)
  • 1601 – bitwa pod Kiesią (7 stycznia)
  • 1601 – bitwa pod Ergle (2 czerwca)
  • 1601 – bitwa pod Kokenhausen (23 czerwca)
  • 1601 – oblężenie Wolmaru (18 października – 18 grudnia)
  • 1602 – oblężenie Fellina (25 marca – 17 maja)
  • 1602 – bitwa pod Rewlem (30 czerwca)
  • 1602 – oblężenie Białego Kamienia (31 maja – 30 września)
  • 1603 – bitwa pod Rakvere (5 marca)
  • 1604 – bitwa pod Białym Kamieniem (25 września)
  • 1605 – bitwa pod Kircholmem (27 września)
  • 1608 – oblężenie Dyjamentu (sierpień)
  • 1609 – oblężenie Parnawy (28 lutego – 2 marca)
  • 1609 – bitwa morska pod Salis (23 – 24 września)
  • 1609 – Bitwa nad Gawią (6 października)

Husaria – Konie

admin dnia 2 sierpień 2010 kategoria: Husaria Brak komentarzy »

husaria_konieHusaria nie byłaby zdolna do osiągania swych wielkich zwycięstw bez odpowiednich koni. Trzeba tu jeszcze raz podkreślić, że nie były to konie ciężkie, bowiem takie rasy zaczęto sprowadzać do Polski dopiero w XVIII wieku. Konie hodowane były w kraju i podstawą tych hodowli były rasy polskie wywodzące się, gdzieś u zarania dziejów, od niewielkiego wprawdzie, ale odpornego na niewygody i byle jaką strawę tarpana. Wprowadzając odpowiednie domieszki ras wschodnich (bynajmniej nie arabskiej, lecz tureckiej, turkmeńskiej, perskiej itd.) wyhodowano konie, które w połowie XVI w. wykształciły rasę, z której wywodziły się konie husarii. Były to więc konie wysokie, odporne i szybkie, które mogły, po długim przemarszu i niosąc na grzbiecie ważącego ok. 100 kg (wraz z uzbrojeniem) jeźdźca, wejść niemal z marszu do boju i uderzyć w cwale przełamując siły wroga; musiały też być zwrotne, bo w innym wypadku husarze nie byliby w stanie walczyć z Tatarami. Dodać należy, że nie były to konie tanie. Kosztowały po co najmniej 200 czerwonych złotych, towarzysz husarski musiał ich mieć kilka, nawet pięć. W roku 1685 koszt wystawienia pocztu husarskiego wyceniano na 5100 zł, a był to wtedy majątek porównywalny z zakupem wsi. Oddanie, lub sprzedaż takiego konia za granicę karane było śmiercią.

Jan_ZamoyskiJan Zamoyski, a wraz z nim król Zygmunt III Waza, przybył do Inflant, prowadząc ze sobą armię liczącą 15 000 żołnierzy i 50 dział, w tym 15 ciężkich kolubryn. Nie udało mu się dopaść Szwedów pod Rygą, gdyż ci zdążyli się wycofać. Farensbach radził wysłać w pogoń za Szwedami jazdę, jednak Zamoyski postanowił przeprowadzić oblężniczą kampanię polegającą na kolejnym obieraniu zajętych przez Szwedów zamków. Nie zapowiadało to łatwych i szybkich sukcesów, gdyż Karol Sudermański w głównych twierdzach inflanckich zostawił aż 7400 piechoty, a pozostałą jazdę przeznaczył do walki podjazdowej z wojskami polskimi.

W końcu roku (19 grudnia) zdobyty został Wolmar (król Zygmunt III w trakcie oblężenia wrócił do Polski). Wkrótce głód, choroby i dezercja połączona z podjazdową wojną prowadzoną przez Szwedów zredukowały armię Zamoyskiego do 5000 żołnierzy. W tej sytuacji hetman przerwał kampanię i ruszył do Dorpatu na leże zimowe. Działania wojenne wznowiono wiosną 1602 roku. Pierwszy sukces w nowym roku miał miejsce w maju 1602 roku, gdy zdobyto Fellin. Dwa tygodnie po wzięciu Fellina licząca już tylko 2000 żołnierzy armia koronna ruszyła na Biały Kamień, a przeciw zbierającym się pod Rewlem szwedzkim siłom wysłano hetmana polnego Stanisława Żółkiewskiego. Pokonanie Szwedów odebrało załodze obleganego od czerwca Białego Kamienia nadzieję na odsiecz. Oblężenie Białego Kamienia zakończyło się 30 września kapitulacją.

Po zdobyciu kilku mniejszych twierdz Zamoyski przemieścił swe siły w kierunku Dorpatu. Prawie całe Inflanty i Estonia (z wyjątkiem Rewala, Parnawy, Hapsalu i Dorpatu) znalazły się w rękach Polski i Litwy. Zamoyski chciał jeszcze pokusić się o Narwę i wschodnią Estonię, jednak nie był w stanie nakłonić nieopłaconych wojsk do dalszych działań. W październiku 1602 roku cała jazda odeszła na południe, a w zdobytych zamkach pozostała tylko część piechoty pod wodzą starosty Białego Kamienia pułkownika Jakuba Potockiego. Zamoyski poczekał na przybycie 50 tys. złotych dla nieopłaconych żołnierzy, ze swoich pieniędzy dopłacił jeszcze 19 tys. złotych po czym zrzekł się dowództwa w Inflantach i wrócił do Polski. Na jego miejsce wodzem pozostałych w Inflantach i Estonii wojsk został Jan Karol Chodkiewicz.

bitwa_pod_kircholmemJan Karol Chodkiewicz, widząc, że Szwedzi stoją na wzgórzu i w tej sytuacji nie da się zaatakować ich pozycji, w celu “rozmontowania” obronnego szyku Szwedów nakazał swym wojskom pozorowany odwrót zboczem wzgórza. Zadanie upozorowania ucieczki powierzył Dąbrowie. Widząc uciekających Polaków i Litwinów obawiając się wymknięcia słabego przeciwnika, Karol IX nakazał Szwedom ruszyć za uciekającym nieprzyjacielem. Na dany sygnał pierwszy rzut piechoty szwedzkiej , chroniony na skrzydłach jazdą drugiego rzutu, zszedł ze wzgórza w dolinkę, a następnie zaczął maszerować pod górę, na wzniesienie zajmowane przez wojska polsko-litewskie. Ponieważ Chodkiewicz zorientował się, że lewe skrzydło Szwedów jest silniejsze od prawego, postanowił zaatakować słabsze skrzydło. Gdy pierwszy rzut armii szwedzkiej oddalił się od reszty swej armii, Chodkiewicz wstrzymał rzekomą ucieczkę. Wchodzący pod górę Szwedzi spotkali się niespodziewanie z silnym ogniem artylerii i piechoty. Na zmieszanych Szwedów uderzyła husaria Wojny oraz rajtarzy kurlandzcy. Kolejne rzuty wojsk szwedzkich ze względu na zbyt dużą odległość nie mogły przyjść z pomocą. Tak więc dzięki zastosowanemu fortelowi i błędnej ocenie sytuacji Karola IX Polacy nie musieli teraz walczyć z całą armią szwedzką, a jedynie z jej połową.

Choć piechota szwedzka mężnie przyjęła szarżę husarii, jej szyk został złamany i w stronę dalszych rzutów armii szwedzkiej ruszył bezładny tłum uciekających żołnierzy. Rajtaria Mansfelda nie dała rady w walce wręcz z najlepszą kawalerią Europy i po kilkunastu minutach walki z husarzami Dąbrowy rzuciła się do ucieczki, mieszając znajdujące się z tyłu rezerwy szwedzkie. Po pokonaniu rajtarów Dąbrowa zaatakował osłanianą przez nich piechotę i pomimo oporu z pomocą lekkiej jazdy szybko ją złamał i rozbił. W walce zginął wódz szwedzki Anders Lennartsson, ponadto Dąbrowa osobiście śmiertelnie ranił Fryderyka, księcia Lūneburga (1578-1605).

Bezładna ucieczka żołnierzy pierwszego rzutu nie dała szans Karolowi IX natychmiastowe wprowadzenie do akcji wojsk drugiego rzutu, które zmieszane przez uciekających wymagało przegrupowania. By mieć na to czas, rzucił przeciwko dowodzonemu przez Sapiehę prawemu skrzydłu resztę jazdy szwedzkiej. Pomimo przewagi liczebnej Szwedów Sapieha złamał pierwszy rzut nacierającej na niego rajtarii i powstrzymany został dopiero przez odwód. W tej sytuacji Chodkiewicz posłał prawemu skrzydłu na pomoc chorągwie husarii i lekkiej jazdy dowodzone przez rotmistrza Lackiego. Lacki obszedł Szwedów łukiem i uderzył na nich ze skrzydła, a następnie rozbił. Gdy przybyły nowe oddziały szwedzkie, Lacki zawrócił i ponownie ruszył do szarży, która okazała się równie skuteczna. Ścigając uciekających Szwedów Lacki wyszedł na tyły armii Karola IX, która wciąż broniła się w zabudowaniach Kircholmu. Widząc ogarniającą Szwedów panikę Chodkiewicz rzucił na wzgórze wszystkie swe wojska. Na wzgórek kościelny, gdzie mieścił się sztab główny Szwedów szeroką falą szła polsko-litewska piechota. Po trzech godzinach walki wszystkie wojska szwedzkie zostały rozbite i rzuciły się do ucieczki. Szwedzi uciekali w kierunku morza, gdzie czekała na nich stojąca na ryskiej redzie szwedzka flota wojenna. Karola IX od niewoli, a może i śmierci uratował szlachcic inflancki Henryk Wrede (w nagrodę wdowa po nim otrzymała w 1608 r. rozległe dobra w Elimäki w Finlandii z dworem Anjala, a królowa Krystyna przyznała jego potomkom tytuł baronów). Do pościgu za uciekającymi Szwedami dołączyli także miejscowi chłopi łotewscy, mszcząc się za liczne grabieże.

Rajtaria – Historia

admin dnia 29 kwiecień 2010 kategoria: Rajtaria Brak komentarzy »

RajtarRajtaria powstała wraz z arkebuzerami w połowie XVI w. w Niemczech, w związku z rozwojem broni palnej i związaną z tym utratą znaczenia ciężkiej jazdy (która została zachowana w postaci nielicznych oddziałów kirasjerów). Oddziały kawaleryjskie stały się jednostkami pomocniczymi w stosunku do piechoty i artylerii. Znacznie zmniejszyła się zatem liczebność jazdy w armiach. Do upowszechnienia rajtarii przyczynił się Maurycy Orański (1567-1625) – hrabia de Nassau, syn Wilhelma I Orańskiego, reorganizator i wódz armii niderlandzkiej, a od 1585 r. namiestnik północnych prowicjii niderlandzkich. Rajtarzy uzbrojeni byli najczęściej w 2 kołowe pistolety typu puffer (ewentualnie trzeci noszono za cholewą buta) oraz rapier lub pałasz waloński. Niekiedy uzbrojenia dopełniała broń długa, najczęściej w postaci bandoletu, choć niekiedy zdarzały się karabiny. Ubrani zwykle byli w rajtrok (kolet, skórzany kaftan), kapelusze z szerokim rondem, spodnie i botforty – długie, sięgające za kolana skórzane buty zwane po staropolsku “rajtarskimi”. W niektórych państwach (np. Rosja, Austria, Niemcy, Szwecja) rajtarzy używali zbroi i hełmów, w innych (np. Francja, także i Szwecja) walczyli bez uzbrojenia ochronnego.

Typowa zbroja rajtarska – w postaci hełmu typu szturmak lub pappenheimer (rzadziej morion) oraz kirysu niekiedy z naramiennikami, nałokietnikami, parą zarękawi, folgowanymi nabiodrkami i parą nakolanków – chroniła cały korpus, przy czym ochrona w żadnym miejscu nie była dostateczna (grubość napierśnika nie przekraczała 3 mm), a sama zbroja znacznie cięższa np. od husarskiej. Rajtaria dysponująca uzbrojeniem ochronnym zwykle dosiadała cięższych koni, stąd w XVII w. zaczęto odróżniać rajtarię lekką i ciężką. Ta ostatnia częściowo wyparła w poszczególnych państwach jednostki arkebuzerów i tzw. półkirasjerów, stanowiące wcześniej jazdę średniozbrojną. W walce rajtaria stosowała taktykę zwaną karakolem. Król szwedzki Gustaw Adolf po doświadczeniach w walce z husarią polską jako pierwszy użył rajtarii na dużą skalę w roli typowej dla kawalerii, stosując gwałtowne uderzenie zwartej masy rajtarów walczących rapierami i pistoletami w bezpośrednim zwarciu z przeciwnikiem (szarża). Od tego czasu rajtaria szwedzka, a następnie także innych państw, stosowała oba rodzaje taktyki (karakol i szarżę). Lekka rajtaria była używana zarówno w walce, jak i do zadań łupieżczo-pacyfikacyjnych w większości armii zachodnioeuropejskich. Stąd po okresie wojen polsko-szwedzkich w połowie XVII w. słowo “rajtar” stało się w Polsce synonimem rabusia, grabieżcy. Specyficznym typem rajtara niemieckiego był tzw. Schwarzreiter czyli “czarny jeździec”. Nazwa pochodzi od tego, że nosił czernioną (ochrona przed korozją) zbroję.

W Rzeczypospolitej oddziały rajtarii jako jazdy ciężkiej, zmieniającej się z czasem w lekką, pojawiły się w czasach Stefana Batorego w 1579 r.(wg. innych jeszcze przed nim) i istniały przez cały wiek XVII i początek XVIII jako wojska cudzoziemskiego autoramentu. W Koronie rajtaria była zwykle dość nieliczna, natomiast zorganizowana była w jednostki o wysokich stanach osobowych – regimenty i skwadrony. Na Litwie występowały liczne jednostki rajtarii, najczęściej w postaci samodzielnych kompanii. Istniały one w ramach komputu, wojsk prywatnych, a także formowano kompanie i chorągwie rajtarii ze szlachty powoływanej na pospolite ruszenie. W drugiej połowie XVII w. każdy litewski powiat obowiązany był wystawić na pospolite ruszenie jedną chorągiew husarską, jedną kozacką i jedną rajtarską. Rajtaria nigdy nie uchodziła za typowo polski rodzaj jazdy, jednak polscy rajtarzy wielokrotnie odznaczyli się w toczonych przez Rzeczpospolitą wojnach. Na przykład, w bitwie pod Gniewem piękną kartę zapisał regiment rajtarów litewskich, dowodzony przez wojewodzica smoleńskiego Mikołaja Abrahamowicza. Był on zresztą dość nietypowy, został bowiem zaciągnięty systemem towarzyskim, a ponieważ jego żołnierze nosili zbroje husarskie, regiment ten niekiedy był brany za jednostkę husarii. Pod Chocimiem w 1621 r. rajtarzy salwą swych pistoletów odpierali atak Turków na szańce polskich wojsk, a pod Kircholmem rajtarzy kurlandzcy dowodzeni osobiście przez księcia Fryderyka Kettlera pomagali husarzom w zwalczaniu piechoty szwedzkiej w centrum bitwy.

Od czasów Jana III Sobieskiego zaczęto w Polsce używać zamiennie pojęć rajtaria i arkebuzeria co było związane z rozwiązaniem tej drugiej formacji w tym właśnie czasie. W I poł. XVIII w. przestano rozróżniać rajtarię ciężką jako odrębny od kirasjerów typ jazdy. W państwach gdzie była jazdą lekką została rozwiązana; w Polsce w 1717 r. na mocy postanowień tzw. sejmu niemego.

Husaria – historia

admin dnia 26 kwiecień 2010 kategoria: Husaria Brak komentarzy »

husariaPoczątki husarii należy szukać na przełomie XV i XVI wieku. “Oto są husarze” – taki zapis można znaleźć w rejestrze skarbowym pod rokiem 1500, za czasów panowania króla Jana Olbrachta. Swój początek zawdzięcza husaria Serbom. Po klęsce na Kosowym Polu (w 1389 r.) i utracie wolności Serbowie udali się między innymi do Polski, aby dalej ” z drzewem i tarczą – po usarsku” walczyć z Turkami. Kronikarz Maciej Stryjkowski zapisał, że w 1501 r. “…Raców niemało za pieniądze żołnierskie po usarsku służyło…” Racowie to Serbowie, a wyraz usar lub gusar oznacza w języku serbskim konnego rycerza – świadczy to niewątpliwie, iż protoplastami naszych husarów byli Serbowie. Służyli oni jako zaciężna jazda za pieniądze – ich żołd wynosił sześć złotych za konia na kwartał. Wzięli oni udział w bitwie pod Kleckiem w 1506 r.. gdzie wojsko litewskie pod dowództwem Michała Glińskiego rozbiło znaczne siły tatarskie. Michał Stryjkowski opisując tę bitwę zaznaczył:, “…Racowie litewscy prędko przyskoczyli, a z strażą ich nad stawem śmiele bój stoczyli…” Zaciężni Serbowie i Węgrzy służący po “usarsku” w początkach XVI wieku walczyli bez jakiegokolwiek uzbrojenia ochronnego, wyjątkowo – w lekkich pancerzach. Z stosowania lżejszego uzbrojenia ochronnego, szczególnie w walce z szybkimi Tatarami, wynikało wiele korzyści. Dlatego wielu ówczesnych polskich rycerzy zrzuciło ciężką zbroje i przywdziewało lekki pancerz albo walczyło bez niego, posługując się tylko tarczą do ochrony. Jednocześnie podpatrzyli rycerze u Raców i dość szybko przyjęli inną specyficzną broń: “drzewo” – tj. lekką kopię stosowaną do impetycznego ataku w galopie. Dowodzący w bitwie pod Orszą 18 września 1514 r. wojskami litewsko-polskimi Konstanty Ostrogski dysponował już dość znacznymi siłami owych lekkozbrojnych kopijników, a ośmiuset husarzy stanowiło trzon jego odwodu. Bitwa mimo trzykrotnej przewagi liczebnej wojsk moskiewskich, zakończyło się wielkim zwycięstwem. Wysoka sprawność i bojową przydatność wykazali husarze z mistrzowsko użytego przez Ostrogowskiego odwodu. Za prawdziwego twórcę husarii, już jako odrębnego i specyficznego rodzaju jazdy polskiej, uważa się Stefana Batorego. On to wprowadził podział na chorągwie husarskie i wyposażył je w coraz cięższe uzbrojenie. Husaria zaczęła święcić triumfy. Triumfowała na polach Lubieszowa w 1577 r. nad niemieckimi najemnikami Gdańska, Byczyny w 1588 r. nad wojskami arcyksięcia Maksymiliana Habsburga, Kokenhausen w 1601 r. i Kircholmem w 1605 r. nad Szwedami, Kłuszyna w 1610 r. nad wojskami moskiewskimi i najemnymi, Chocimia 1621 r. nad Turkami, Martynowa w 1624 r. nad Tatrami. Stosunkowo szybko przekonali się więc wszyscy nasi sąsiedzi o niebywałej sile nowej polskiej formacji. Warto wspomnieć, że husaria była w pewnym sensie wojskiem elitarnym. Służyli w niej głównie synowie zamożnych szlachciców, których stać było na zapewnienie całego, kosztownego ekwipunku. Służba w chorągwiach husarskich była dla każdego szlachcica niewątpliwą nobilitacja. Husaria to fenomen na skalę światową, występowała tylko w Polsce, ale to nie znaczy, że to powód do dumy tylko dla Polaków. Służyli w niej bowiem zarówno Polacy jak i również Litwini i Rusini. Husaria brała udział we wszystkich niemal większych bitwach stoczonych przez wojska Rzeczypospolitej XVI i XVII wieku. W całym tym okresie nie było bitwy przegranej z winy husarii, przeciwnie – podczas klęsk często to ona ratowała sytuację i honor wojska. W wielu zaś wygranych bitwach była główną sprawczynią zwycięstwa. Husaria nie miała równego sobie przeciwnika wśród jazdy innych państw. Uderzenia husarii w cwale nie wytrzymywali Tatarzy, jazda moskiewska, spahia turecka ani kawaleria typu zachodniego (rajtaria). Długo też nie była w stanie oprzeć się husarii żadna piechota: janczarze tureccy, moskiewscy strzelcy, czy piechota zachodnioeuropejska, np. szwedzka z czasów Karola Sudermańskiego. Dopiero reformy Gustawa Adolfa spowodowały, że szansę jej rozbicia zmalały, sukces był możliwy jedynie za cenę dużych strat. Trudnym przeciwnikiem była także piechota kozacka, szczególnie gdy broniła się w oszańcowanym taborze. Jedną z ostatnich bitew, w której Rzeczpospolita wystawiła husarię w większej liczbie była bitwa pod Kliszowem w 1702 r. Ponieśliśmy wtedy klęskę, która spowodowana była przede wszystkim co prawda rozgrywkami politycznymi między hetmanem Lubomirskim a Augustem II Sasem, ale był to faktyczny koniec wykorzystywania husarii na wielka skalę. Związane to było z zastosowaniem karabinów skałkowych, które czyniły rozbicie szyków piechoty, prawie że niemożliwymi. Mimo wszystko w bitwie pod Kliszowem husaria rozniosła w pył cała jazdę szwedzką, wiodła więc nadal prym wśród kawalerii. Ostateczny koniec husarii nastąpił w 1776 r. , kiedy to sejm zadecydował o powstaniu z chorągwi husarskich i pancernych – brygad kawalerii narodowej.

Karol_SudermanskiKarol IX Sudermański (1550-1611), król Szwecji od 1604. W 1560 po śmierci ojca, Gustawa I Wazy, objął rządy w prowincji Sudermania. Występował wraz z bratem Janem przeciw królowi Erykowi XIV. Po objęciu tronu przez Jana III Wazę, Karol Sudermański znalazł się w opozycji wobec nowego władcy. Sprawując władzę regenta w Szwecji w imieniu Zygmunta III, króla polskiego i od 1592 także szwedzkiego, stworzył opozycyjne stronnictwo złożone ze szlachty i mieszczan wyznania protestanckiego.
Stojąc na czele stronnictwa, wystąpił przeciwko Zygmuntowi III przybyłemu do Szwecji i zadał klęskę jego wojskom pod Linköping (1598). Pozostawał regentem do czasu formalnego otrzymania godności królewskiej od sejmu. Spory dynastyczne i rozbieżne interesy Szwecji i Polski doprowadziły do wybuchu wojen między obu krajami (1600-1629).
Mimo kilku znaczących porażek w bitwach z wojskiem polsko-litewskim (m.in. pod Kircholmem, 1605) Karol Sudermański utrzymał stan posiadania Szwecji. Poparł W. Szujskiego przeciwko Zygmuntowi III w walce o tron moskiewski. W wyniku wojen kalmarskich utracił Kalmar na rzecz Danii. Dążył do centralizacji władzy. Na jego polecenie opracowano i wydano drukiem kodeks praw.

Zygmunt_III_wazaPrzyszły król państwa polskiego, Zygmunt III Waza, urodził się w dniu 20 czerwca 1566 roku, zmarł zaś 25 kwietnia 1632 roku. Zygmunt Waza przyszedł na świat w dość niecodziennych okolicznościach, a mianowicie w czasie kiedy jego rodzice pozostawali więźniami monarchy szwedzkiego Eryka XIV. Ojciec przyszłego króla, Jan z rodu szwedzkiego, oraz jego matka – Katarzyna Jagiellonka (córka króla polskiego Zygmunta I Starego), byli przetrzymywani przez Eryka XIV (brata Jana) do roku 1568. Wówczas to za sprawą możnowładców szwedzkich chory psychicznie Eryk XIV został pozbawiony władzy a tron po nim przejął dotychczas więziony Jan, przyjmując imię Jana III.

Co ciekawe, pomimo iż od roku 1527 religią obowiązującą w Szwecji był luteranizm, Zygmunta Wazę wychowano w duchu katolickim. Wybór religii miał ogromne znaczenie a propos dalszych losów królewicza. Katolicyzm bowiem, stwarzał szansę ubiegania się w przyszłości o tron państwa polskiego. Był także gwarantem powołania paktu polsko-szwedzkiego skierowanego przeciw Moskwie, a być może i związania obu państw unią personalną. Pokrewieństwo Zygmunta Wazy z polską dynastią jagiellońską, rodziło z kolei szansę na roszczenie sobie przez Rzeczpospolitą praw do tej części Inflant, nad którą dotychczas swoją pieczę sprawowała Szwecja, a mianowicie nad Estonią. Z nastaniem sierpnia roku 1587 odbyła się w Rzeczpospolitej elekcja, podczas której przyzwolenie na sprawowanie władzy przydano dwóm kandydatom, Zygmuntowi Wazie oraz Maksymilianowi Habsburgowi, arcyksięciu austriackiemu. Tym samym wybuchł spór, który w stopniu maksymalnym podzielił polską szlachtę. Niemal natychmiast zwolennicy Zygmunta Wazy zawiązali konfederację w Wiślicy, jego przeciwnicy konfederację w Mogielnicy, a wstrzymujący się od poparcia któregokolwiek z kandydatów, konfederację w Rzeszowie. Na tym spór się nie kończył. Tak bowiem oto, podczas gdy kandydat w osobie Zygmunta Wazy przemieszczał się między innymi przez Gdańsk w kierunku Krakowa (w celu odbycia tam koronacji), jego przeciwnik i konkurent Maksymilian Habsburg, wprowadzał w granice państwa polskiego swe wojska. Pomimo trudności, popierający kandydaturę szwedzką, hetman wielki koronny Jan Zamoyski obronił Kraków, a z nastaniem dnia 27 grudnia 1587 roku, umożliwił koronację królewską w Katedrze na Wawelu. W dniu 24 stycznia 1588 roku, wojska polskie opowiadające się po stronie Zygmunta III Wazę oraz wojska polskie i habsburskie, będące militarnym wsparciem Maksymiliana, starły się ze sobą w bitwie pod Byczyną. W konfrontacji tej zwycięstwo odniosły wojska Jana Zamoyskiego, przyczyniając się do śmierci 3 tysięcy żołnierzy strony przeciwnej oraz do uwięzienia samego arcyksięcia Maksymiliana. Konsekwencją bitwy było przystąpienie zwaśnionych stron do porozumienia bytomsko-będzińskiego (9 marzec 1589 rok), oraz do dialogu pokojowego toczonego w Rewalu (wrzesień 1589 rok). Na mocy powziętych decyzji, strona habsburska miała w przyszłości nie wiązać się jakimikolwiek sojuszami z państwem moskiewskim oraz nie sprzyjać w polityce międzynarodowej przeciwnikom Rzeczpospolitej. Z kolei strona polska, zobowiązała się do tego, iż król Władysław wstąpi w związek małżeński z jedną z przedstawicielek rodu habsburskiego (co też uczynił w dniu 23 maja 1592 roku biorąc sobie za żonę Annę, córkę Karola Styryjskiego). Polacy mieli też uwolnić przetrzymywanego od bitwy pod Byczyną Maksymiliana.

W polityce wewnętrznej Zygmunt III Waza starał się normalizować oraz uspokajać wszelkie wrogie oraz niepokojące nastroje. W tym też celu, król zwołał sejm pacyfikacyjny (marzec-kwiecień 1589 roku). Niemniej jednak, pomimo wszelkich starań, polska szlachta nie do końca ufała monarsze o szwedzkich korzeniach. Na jego wizerunek bardzo negatywnie wpłynęła pogłoska szerzona w kraju w czasie toczących się w Rewalu rokowań pokojowych. Plotkowano wówczas, że Zygmunt III zamierza układać się z Habsburgami w sprawie scedowania na dynastię austriacką praw do korony polskiej. Autorytetu nie dodawały także królowi oskarżenia o brak działań w latach 1590-1591, czyli w czasie toczących się w kraju sporów religijnych. Pomówieniom i oskarżeniom nie było końca. Z nastaniem roku 1592, Zygmuntowi III Wazie postawiono zarzut nie wywiązywania się i sprzeciwiania się “paktom konwentom”. Tym jednak razem, z walki z przeciwnikami monarcha wyszedł zwycięsko. W czerwcu 1593 roku, po śmierci swego ojca Jana III, Zygmunt III przejął dziedziczny tron szwedzki. Tym samym rzeczywistością stała się planowana od lat, unifikacja Rzeczpospolitej oraz Szwecji. Niestety związek obu krajów nie przetrwał długo, stając się w niedalekiej przyszłości wielką bolączką Polski, oraz przyczyną jej wojen ze Szwecją w XVII wieku. Już w roku 1598, stryj Zygmunta III, Karol Sudermański przystąpił do podburzania szwedzkiej opozycji przeciw królowi zunifikowanych państw. Tego samego roku, doszło do decydującego starcia pomiędzy zwolennikami Zygmunta III oraz Karola. W bitwie pod Linkoeping (25 września 1598 roku) monarcha Szwecji i Polski poniósł druzgocącą klęskę. Nieformalnie przegrana przesądziła o odebraniu Zygmuntowi praw do szwedzkiej korony. Formalnie dokonał tego Rigstag (parlament), ogłaszając decyzję o detronizacji króla. Zygmunt III nie tylko, że nie przyjął do wiadomości decyzji parlamentu szwedzkiego, ale co gorsza, wciągnął Polskę w długoletni, krwawy i bardzo bolesny spór wojenny ze Szwecją. Konflikt “zainaugurowało” przekazanie Rzeczpospolitej praw do Estonii (1600 rok). Z nastaniem roku 1596, przy udziale króla zawiązano unię religijną pomiędzy wyznawcami katolicyzmu a prawosławnymi, mieszkającymi na ziemiach polskich. Związani unią prawosławni mieli się zgodzić na uznanie prymatu papieża w kościele oraz mieli oni przyjąć tzw. dogmaty katolickie. Jednocześnie pozwolono im zachować własną liturgię, kalendarz oraz potwierdzono prawo własności do ziem oraz majątków pozostających dotychczas w rękach kościoła prawosławnego. Unia nie wszystkim prawosławnym przypadła do gustu. Kościół spowił wewnętrzny rozłam. Przeciwnicy dialogu (z Konstantym Ostrogskim), którzy odmówili przystąpienia do unii, nazwani zostali dysunitami. Kolejne wydarzenia związane z osobą króla to: próba zaangażowania się w politykę kontrreformacyjną, zawiązanie rokoszu sandomierskiego w latach 1606-1608, i wreszcie przegrana przeciwników króla w bitwie pod Guzowem (6 lipca 1607 roku). Z kolei w polityce międzynarodowej, z nastaniem roku 1611, decyzją sejmu przeniesiono lenno pruskie na linię brandenburską Hohenzollernów. Przez długi okres czasu Zygmunt III nie angażował się w politykę Dymitriad. Słusznie twierdził, że w popieraniu rzekomych Samozwańców kryje się widmo wojen z Rosją. Niemniej jednak w chwili próby, sam król nie potrafił oprzeć się pokusie rewindykowania praw polskich do moskiewskiego tronu, i wyruszył wraz z polską armią pod Smoleńsk. Kiedy strona rosyjska zaproponowała scedowanie praw do korony moskiewskiej na syna Zygmunta, późniejszego Władysław IV, ojciec nie zgodził się. Ówczesna opinia publiczna tłumaczyła, że przyczyną odmowy było przymusowe przejście Władysława na prawosławie. Faktycznie chodziło jednak o niechęć dzielenia się przez Zygmunta władztwem nawet z własnym synem. Niewielkie sukcesy odnosił także król w wojnach z Turcją, Szwecją, oraz w pierwszych starciach z Kozakami. Zygmunt III Waza miał dwie żony. Pierwsza Anna urodziła mu syna Władysława, umierając w młodym wieku. Druga Konstancja (siostra Anny), powiła czterech królewskich potomków: Jana Kazimierza, Jana Albrechta, Karola Ferdynanda, Aleksandra Karola oraz córkę Konstancję. Król Zygmunt III był człowiek uczonym, patronował artystom, interesował się historią oraz alchemią. Po śmierci (30 kwietnia 1632 roku) jego zwłoki złożono na zamku krakowskim, na Wawelu.

Gustaw_AdolfGustaw Adolf stworzył jedną z najsilniejszych armii pierwszych dekad XVII wieku, brawurowo prowadził ją do walki i zasłużenie zdobył przydomek „ojca nowoczesnej wojny”, w nowatorski sposób koordynując na polu bitewnym działania piechoty, kawalerii, artylerii i wojsk zaopatrzenia. Jego dokonania militarne zapewniły Szwecji na długie lata poczesne miejsce wśród europejskich potęg. Stosowane przez niego w czasie walki rozwiązania studiowało wielu przyszłych wielkich wodzów, wśród nich również Napoleon Bonaparte, szukając w nich źródła inspiracji do własnych zamierzeń.
Urodzony w Sztokholmie 9 grudnia 1594 roku Gustaw Adolf odebrał staranne dworskie wykształcenie. Przede wszystkim jednak edukacja przyszłego króla dotyczyła spraw związanych z wojskiem. Już w wieku 16 lat dowodził siłami szwedzkimi walczącymi z Duńczykami we wschodniej Gotlandii.
W 1611 roku, po śmierci swojego ojca Karola IX, zasiadł na szwedzkim tronie, mając zaledwie 17 lat. Uwaga nowego króla koncentrowała się przede wszystkim na problemach militarnych. Zagadnienia administracyjne przekazał bliskiemu współpracownikowi swojego ojca Axelowi Oxenstiernie , który objął urząd kanclerza.
Razem z koroną Gustaw Adolf odziedziczył liczne nabrzmiały konflikty niemal z wszystkimi sąsiadami – Danią, Rosją i Polską. Najpierw ruszył przeciw najbliższemu i najgroźniejszemu przeciwnikowi – Danii, z która zawarł pokój w 1613 roku. W latach 1613-1617 toczył zwycięską wojnę z Rosją, która przyniosła Szwecji nowe zdobycze terytorialne i jednocześnie doprowadziła do całkowitego odcięcia Rosji od wybrzeży Bałtyku. Następne osiem lat spędził król na wojnie z Polską, która przyczyniła się do dalszego umocnienia pozycji Szwecji w basenie Morza Bałtyckiego.
W 1630 roku Gustaw Adolf, nazywany już powszechnie Lwem Północy, zdecydował się przystąpić do wojny trzydziestoletniej i skierować swoją armię przeciw potędze Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Bez wątpienia na decyzji wystąpienia przeciw Habsburgom zaważył w znacznej mierze głęboki protestantyzm Gustawa Adolfa i chęć powstrzymania ekspansji katolicyzmu. Nie bez znaczenia była też obawa przed rozszerzeniem się wpływów Habsburgów w Niemczech, co mogło zagrozić nowej mocarstwowej pozycji Szwecji. Po zawarciu porozumienia z głównym przeciwnikiem Habsburgów, Francją, Gustaw Adolf zajął na czele swojej trzydziestotysięcznej armii Pomorze Zachodnie i zaczął spychać siły cesarskie w głąb lądu. Posuwając się wciąż na południe, Gustaw Adolf zwyciężył armię cesarską dowodzoną przez Johanna Tserklaesa von Tilly’ego 17 września 1631 roku, w bitwie pod Breitenfeld niedaleko Lipska.
Wykorzystując to zwycięstwo, skierował swoją armię na zachód i w krótkim czasie zajął bogate doliny Renu i Menu. Po spędzeniu zimy w Moguncji, wiosna 1632 roku ponownie zwyciężył wojska von Tilly’ego. W czasie tej walki wódz armii cesarskiej odniósł śmiertelną ranę i wkrótce zmarł.
Na jego miejsce nowym dowódcą wojsk cesarskich został mianowany Wenzel von Wallenstein. We wrześniu i październiku 1632 roku wojska Wallensteina starły się kilkakrotnie z siłami szwedzkimi w okolicach Norymbergii. Do decydującego spotkania doszło jednak dopiero 16 listopada 1632 roku pod Lutzen. Gustaw Adolf osobiście poprowadził szwedzką kawalerię do szarży. Jak się okazało, była to ostatnia szarża króla, który zginął pod Lutzen śmiercią żołnierza w wieku 38 lat. Śmierć Gustawa Adolfa nie załamała świetnie wyszkolonej armii szwedzkiej. Zamiast poddać się czy wycofać z pola bitwy, Szwedzi natarli na wojska cesarskie z jeszcze większym impetem, odnosząc dla Lwa Północy ostatnie zwycięstwo.
Odwaga i brawura podobne do tych, z jakimi Gustaw Adolf prowadził swoją ostatnią szarżę, charakteryzują cała jego karierę wojskową. Jednak sukcesy militarne król szwedzki zawdzięczał nie tylko osobistej odwadze. Gustaw Adolf, poczynając od stworzenia efektywnego systemu zaciągu do wojska szeregowych żołnierzy po system organizacji sił zbrojnych, przetarł szlak, którym przez całe stulecia podążali wielcy wodzowie.
W okresie poprzedzającym panowanie Gustawa Adolfa, armie większości państw składały się z oddziałów najemników, które z trudem dawało się włączyć w rozbudowany system dowodzenia. Gustaw Adolf zaś podzielił wojsko na stałe jednostki, określił jasno zasady podległości i wzajemnej współpracy poszczególnych oddziałów. Zintegrowanie działań piechoty, kawalerii i artylerii, umiejętne wykorzystanie linii zaopatrzenia i baz pozwoliło stworzyć szwedzkiemu monarsze pierwszą prawdziwie profesjonalną nowoczesną armię.
Gustaw Adolf nakazał powszechny pobór do wojska. Służba w armii miała trwać dwadzieścia lat. Król wymagał od swoich żołnierzy wysokich walorów moralnych. W wojsku obowiązywał zakaz przeklinania, bluźnienia, nie można było upijać się, cudzołożyć i grabić. Żołnierze otrzymywali regularnie żołd nadania ziemskie. W odróżnieniu od służących w większości innych europejskich armii najemników, których nie łączyły żadne bliższe więzy z ogółem społeczeństwa, żołnierze szwedzcy byli świadomi swoich praw obywatelami, walczącymi nie tylko dla pieniędzy i łupów.
Organizując swoją armię, Gustaw Adolf podzielił ją na stałe jednostki, ustanawiając przejrzyste reguły zależności między nimi. Skwadron składał się z 216 pikinierów , 192 muszkieterów organicznych, 96 muszkieterów towarzyszących (nie licząc oficerów i podoficerów, furierów i muzykantów) oraz dwóch dział regimentowych. Surowa dyscyplina, regularna musztra oraz ciągłe ćwiczenia polowe zapewniały armii odpowiednie wyszkolenie i utrzymywały ją w stałej gotowości bojowej.
Gustaw Adolf przywiązywał również dużą wagę do rozwoju nowych rodzajów broni i nieustannego udoskonalania znanych już środków bojowych. Do roku 1628 skwadrony walczyły po 3 w grupach, potem w brygadach złożonych z 3-4 skwadronów. Gustaw Adolf prowadził doświadczenia z różnymi typami pik – różnicował ich długości, wprowadzał metalowe osłony na drzewce, co miało uniemożliwić ich przecięcie przez nieprzyjaciela. Stare, ciężkie muszkiety zastąpił nowymi, znacznie lżejszymi i nauczył swoich żołnierzy strzelania salwami, a nie jak było wówczas w zwyczaju oddawania pojedynczych strzałów. Muszkieterzy byli podzieleni na trzy grupy, co umożliwiło prowadzenie praktycznie ciągłego ostrzału.
Głębsze zmiany w taktyce i uzbrojeniu wojsk przyniosło panowanie króla szwedzkiego Gustawa Adolfa. Władca ten wkrótce po wstąpieniu na tron w 1611 r. doprowadził do tego, że królestwo leżące na peryferiach ówczesnej Europy stało się militarną potęgą. Gustaw Adolf podzielił piechotę szwedzką na bataliony liczące 418 żołnierzy, z których 216 uzbrojonych było w piki, pozostali zaś w muszkiety. Na polu bitwy oddział taki ustawiał się w sześciu szeregach w ten sposób, że w środku szyku miejsce zajmowali piechurzy wyposażeni w piki, zaś na obu skrzydłach stawali muszkieterzy. W omawianym czasie unowocześniona została broń palna. Dzięki postępowi technicznemu armia szwedzka mogła posługiwać się lżejszym muszkietem, który jednak mógł strzelać mocniejszymi ładunkami. W celu przyspieszenia procesu ładowania broni Gustaw Adolf wprowadził do wyposażenia swojej armii gotowe ładunki prochowe.
Ładowanie muszkietu było bowiem procesem tak skomplikowanym, że w zamieszaniu bitewnym żołnierze zapominali o wykonaniu pewnych czynności, czego skutkiem były częste niewypały. Wprowadzenie ładunków prochowych przyspieszyło i usprawniło cykl załadunku broni. Ładunek prochowy zawierał zapakowany w papier, przygotowany do użycia zestaw, czyli ołowianą kulę i odmierzoną porcję prochu. Co ciekawe, muszkietem mogli się posługiwać jedynie żołnierze posiadający przednie zęby. Regulamin wojskowy przewidywał bowiem, że żołnierz ładujący muszkiet w jednej ręce powinien trzymać broń, a w drugiej ładunek prochowy, którego koniec powinien odgryźć zębami w celu przesypania go do lufy. Przy ówczesnym poziomie stomatologii brak przedniego uzębienia było pewnie dość poważnym utrudnieniem
Gustaw Adolf nie wahał się także korzystać z doświadczeń swoich przeciwników. Od Niemców kawaleria szwedzka nauczyła się atakować falami, oddając najpierw salwę, następnie szarżując z białą bronią. Gustaw Adolf próbował również ujednolicić kaliber dział używanych przez jego artylerię, aby ułatwić w ten sposób zaopatrzenie w amunicję. Włączył także jednostki artyleryjskie do oddziałów piechoty i jazdy, przydzielając im zadania bezpośredniego wsparcia tych ostatnich. Realizowane przez Gustawa Adolfa koncepcje stworzenia jednostek wojskowych, składających się z wzajemnie wspierających się oddziałów, pozostają aktualne do dzisiaj.
Dokonań Gustawa Adolfa nie można oceniać jedynie w odniesieniu do jego osiągnięć dla rozwoju myśli wojskowej. Poległy pod Lutzen król zostawił po sobie trwałe dziedzictwo również w bardziej konkretnym wymiarze. Opuszczony przez niego tron objęła jego córka Krystyna, a Oxenstierna nadal pilnie czuwał nad biegiem spraw państwa. Również stworzona przez Gustawa Adolfa armia nie rozpadła się wraz z jego śmiercią. Dowódcy, odwołując się do doświadczeń swojego króla, z powodzeniem kontynuowali jego dzieło, zapewniając wojskom szwedzkim na całe dziesięciolecia miano najlepszej armii Europy.
Bez wątpienia, Gustaw Adolf swoją postawą na polu bitwy dowiódł, iż słusznie uważano go za największego wodza tamtych czasów. Co ważniejsze jednak, z jego imieniem łączyć można innowacje organizacyjne i taktyczne, które określiły kierunki rozwoju sił zbrojnych w Europie na przeszło sto lat. Z pewnością Gustaw Adolf zasłużył na miano „ojca nowoczesnej sztuki wojennej”. Zaliczyć go można również do nielicznego grona wybitnych wodzów, cieszących się szacunkiem i uznaniem zarówno swoich żołnierzy, jak i ludności cywilnej.
Gustaw Adolf w największej mierze przyczynił się do wprowadzenia na pole bitwy nowych rozwiązań organizacyjnych czy rodzajów broni. Gdyby nie przedwczesna śmierć sądzę, która uniemożliwiła mu pełną realizację jego zamierzeń, mógłby być uważany za najlepszego wodza wszech czasów.

Jan Karol Chodkiewicz

admin dnia 26 kwiecień 2010 kategoria: Polska Brak komentarzy »

Jan_Karol_ChodkiewiczJan Karol Chodkiewicz herbu Gryf z Mieczem (ur. 1560, zm. 24 września 1621) – hetman wielki litewski od 1605, hetman polny litewski od 1600, wojewoda wileński od 1616, starosta generalny żmudzki od 1599, hrabia na Szkłowie, Nowej Myszy i Bychowie, pan na Mielcu i Kraśniku (w latach 1593-1611) jeden z najwybitniejszych europejskich dowódców wojskowych początku XVII wieku. Wnuk Hieronima, kasztelana wileńskiego, syn marszałka wielkiego litewskiego i kasztelana wileńskiego Jana Hieronimowicza i wojewodzianki krakowskiej Krystyny Zborowskiej herbu Jastrzębiec. Zdobywał wykształcenie na Akademii Wileńskiej. W latach 1586-1589 studiował wraz z bratem Aleksandrem filozofię i prawo w jezuickiej akademii w Ingolstadt.

Kariera wojskowa

Swoją karierę wojskową rozpoczął w 1596 od stłumienia powstania hetmana Semena Nalewajki, który wraz z wojskiem kozackim pustoszył miasta na wschodnich ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego. W 1599 został starostą generalnym żmudzkim. Wziął udział w zwycięskiej wyprawie hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego na Wołoszczyznę w 1600. W tym też roku został hetmanem polnym litewskim i pod wodzą hetmana wielkiego litewskiego Krzysztofa “Pioruna” Radziwiłła wziął udział w wojnie inflanckiej. W 1601 błyskotliwie pobił armię szwedzką w bitwie pod Kokenhausen. W październiku 1602 objął po Zamoyskim naczelne dowództwo w Inflantach: odebrał Szwedom Dorpat (9-13 kwietnia 1603) i obronił Rygę. 23 września 1604 odniósł zwycięstwo w bitwie pod Białym Kamieniem, gdzie dowodząc oddziałem w sile 2 000 ludzi pobił 7. tysięczną armię szwedzką, kładąc trupem 3 000 Szwedów, przy 150 stratach własnych. Był znakomitym strategiem i mistrzem taktyki, szczególnie umiejętnie potrafił operować formacjami husarii, rzucając ją na wroga w przełomowym momencie bitwy. W 1605 odniósł zwycięstwo nad Szwedami w bitwie pod Kircholmem w czasie wojny o Inflanty w 1605. W bitwie tej jego 4 tysiące żołnierzy pobiło 14. tysięczny korpus szwedzki, kładąc trupem 9 000, zdobywając 60 sztandarów nieprzyjacielskich, 12 dział i rozbijając ich obóz. Zwycięstwo to rozsławiło imię Chodkiewicza w całym ówczesnym świecie. Gratulacje przysłali mu m.in. papież Paweł V, cesarz Rudolf II Habsburg, król Anglii Jakub I Stuart, sułtan Ahmed I i szach perski Abbas I Wielki. Sejmiki ziemskie I Rzeczypospolitej uchwalały vota, żądając od króla Zygmunta III wynagrodzenia trudów wielkiego wodza. Wkrótce też król przyznał mu buławę wielką litewską (choć jest możliwe, ze otrzymał ją jeszcze przed tym zwycięstwem) i liczne nadania ziemskie. W 1607, odwołany z inflanckiego teatru działań, zajął się tłumieniem rokoszu sandomierskiego. W Wielkim Księstwie Litewskim jego wojsko zniosło oddziały rokoszan, sformowane przez wroga Chodkiewiczów kasztelana wileńskiego Janusza Radziwiłła. 6 lipca 1607, dowodząc prawym skrzydłem królewskim pokonał rokoszan w bitwie pod Guzowem. W 1608 doprowadził do podpisania zawieszenia broni ze Szwedami. Jednak już w 1609 zmuszony był ponownie odbijać z rąk szwedzkich Parnawę i Dyjament. W czasie wojny polsko-rosyjskiej, stanął na czele wyprawy na Moskwę. 10 września 1611 pospieszył z nieudaną odsieczą oblężonej polskiej załodze moskiewskiego Kremla, ścierając się z powstańcami rosyjskimi. Druga próba odsieczy w 1612 też nie zakończyła się powodzeniem. W latach 1613-1615 przeprowadzał działania osłonowe Smoleńska, dzięki czemu to miasto pozostało w granicach I Rzeczypospolitej. W 1617 został wodzem naczelnym wyprawy królewicza Władysława, która zamierzała odbić Moskwę. 11 października 1617 Chodkiewicz zdobył Dorohobuż, na leże zimowe zapadł w Wiaźmie. W Tuszynie jego wojska zasiliło 20 000 kozaków pod wodzą hetmana Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego. Jednak pomimo ponawianych prób zdobycia stolicy Rosji, wyprawa zakończyła się niepowodzeniem. Był także dowódcą połączonych wojsk polskich i litewskich w czasie obrony Chocimia przed Turkami w roku 1621. Zmarł w obozie pod Chocimiem. Był świetnym administratorem odziedziczonych lub powierzonych sobie dóbr. Wznosił liczne zamki, obwarowywał miasta, fundował kościoły i klasztory. W Kretyndze zbudował kościół i klasztor bernardynów, w 1602 ufortyfikował Lachowicze. Zbudował warownię w Bychowie. W Krożach ufundował w 1614 kościół i kolegium jezuickie, w Nieświeżu kościół jezuicki św. Michała, w Szkudach zbudował kościół św. Trójcy i szkołę dla jezuitów.