Wpisy oznaczone ‘wojna’


bitwa_pod_kircholmemJan Karol Chodkiewicz, widząc, że Szwedzi stoją na wzgórzu i w tej sytuacji nie da się zaatakować ich pozycji, w celu “rozmontowania” obronnego szyku Szwedów nakazał swym wojskom pozorowany odwrót zboczem wzgórza. Zadanie upozorowania ucieczki powierzył Dąbrowie. Widząc uciekających Polaków i Litwinów obawiając się wymknięcia słabego przeciwnika, Karol IX nakazał Szwedom ruszyć za uciekającym nieprzyjacielem. Na dany sygnał pierwszy rzut piechoty szwedzkiej , chroniony na skrzydłach jazdą drugiego rzutu, zszedł ze wzgórza w dolinkę, a następnie zaczął maszerować pod górę, na wzniesienie zajmowane przez wojska polsko-litewskie. Ponieważ Chodkiewicz zorientował się, że lewe skrzydło Szwedów jest silniejsze od prawego, postanowił zaatakować słabsze skrzydło. Gdy pierwszy rzut armii szwedzkiej oddalił się od reszty swej armii, Chodkiewicz wstrzymał rzekomą ucieczkę. Wchodzący pod górę Szwedzi spotkali się niespodziewanie z silnym ogniem artylerii i piechoty. Na zmieszanych Szwedów uderzyła husaria Wojny oraz rajtarzy kurlandzcy. Kolejne rzuty wojsk szwedzkich ze względu na zbyt dużą odległość nie mogły przyjść z pomocą. Tak więc dzięki zastosowanemu fortelowi i błędnej ocenie sytuacji Karola IX Polacy nie musieli teraz walczyć z całą armią szwedzką, a jedynie z jej połową.

Choć piechota szwedzka mężnie przyjęła szarżę husarii, jej szyk został złamany i w stronę dalszych rzutów armii szwedzkiej ruszył bezładny tłum uciekających żołnierzy. Rajtaria Mansfelda nie dała rady w walce wręcz z najlepszą kawalerią Europy i po kilkunastu minutach walki z husarzami Dąbrowy rzuciła się do ucieczki, mieszając znajdujące się z tyłu rezerwy szwedzkie. Po pokonaniu rajtarów Dąbrowa zaatakował osłanianą przez nich piechotę i pomimo oporu z pomocą lekkiej jazdy szybko ją złamał i rozbił. W walce zginął wódz szwedzki Anders Lennartsson, ponadto Dąbrowa osobiście śmiertelnie ranił Fryderyka, księcia Lūneburga (1578-1605).

Bezładna ucieczka żołnierzy pierwszego rzutu nie dała szans Karolowi IX natychmiastowe wprowadzenie do akcji wojsk drugiego rzutu, które zmieszane przez uciekających wymagało przegrupowania. By mieć na to czas, rzucił przeciwko dowodzonemu przez Sapiehę prawemu skrzydłu resztę jazdy szwedzkiej. Pomimo przewagi liczebnej Szwedów Sapieha złamał pierwszy rzut nacierającej na niego rajtarii i powstrzymany został dopiero przez odwód. W tej sytuacji Chodkiewicz posłał prawemu skrzydłu na pomoc chorągwie husarii i lekkiej jazdy dowodzone przez rotmistrza Lackiego. Lacki obszedł Szwedów łukiem i uderzył na nich ze skrzydła, a następnie rozbił. Gdy przybyły nowe oddziały szwedzkie, Lacki zawrócił i ponownie ruszył do szarży, która okazała się równie skuteczna. Ścigając uciekających Szwedów Lacki wyszedł na tyły armii Karola IX, która wciąż broniła się w zabudowaniach Kircholmu. Widząc ogarniającą Szwedów panikę Chodkiewicz rzucił na wzgórze wszystkie swe wojska. Na wzgórek kościelny, gdzie mieścił się sztab główny Szwedów szeroką falą szła polsko-litewska piechota. Po trzech godzinach walki wszystkie wojska szwedzkie zostały rozbite i rzuciły się do ucieczki. Szwedzi uciekali w kierunku morza, gdzie czekała na nich stojąca na ryskiej redzie szwedzka flota wojenna. Karola IX od niewoli, a może i śmierci uratował szlachcic inflancki Henryk Wrede (w nagrodę wdowa po nim otrzymała w 1608 r. rozległe dobra w Elimäki w Finlandii z dworem Anjala, a królowa Krystyna przyznała jego potomkom tytuł baronów). Do pościgu za uciekającymi Szwedami dołączyli także miejscowi chłopi łotewscy, mszcząc się za liczne grabieże.

Husaria – historia

admin dnia 26 kwiecień 2010 kategoria: Husaria Brak komentarzy »

husariaPoczątki husarii należy szukać na przełomie XV i XVI wieku. “Oto są husarze” – taki zapis można znaleźć w rejestrze skarbowym pod rokiem 1500, za czasów panowania króla Jana Olbrachta. Swój początek zawdzięcza husaria Serbom. Po klęsce na Kosowym Polu (w 1389 r.) i utracie wolności Serbowie udali się między innymi do Polski, aby dalej ” z drzewem i tarczą – po usarsku” walczyć z Turkami. Kronikarz Maciej Stryjkowski zapisał, że w 1501 r. “…Raców niemało za pieniądze żołnierskie po usarsku służyło…” Racowie to Serbowie, a wyraz usar lub gusar oznacza w języku serbskim konnego rycerza – świadczy to niewątpliwie, iż protoplastami naszych husarów byli Serbowie. Służyli oni jako zaciężna jazda za pieniądze – ich żołd wynosił sześć złotych za konia na kwartał. Wzięli oni udział w bitwie pod Kleckiem w 1506 r.. gdzie wojsko litewskie pod dowództwem Michała Glińskiego rozbiło znaczne siły tatarskie. Michał Stryjkowski opisując tę bitwę zaznaczył:, “…Racowie litewscy prędko przyskoczyli, a z strażą ich nad stawem śmiele bój stoczyli…” Zaciężni Serbowie i Węgrzy służący po “usarsku” w początkach XVI wieku walczyli bez jakiegokolwiek uzbrojenia ochronnego, wyjątkowo – w lekkich pancerzach. Z stosowania lżejszego uzbrojenia ochronnego, szczególnie w walce z szybkimi Tatarami, wynikało wiele korzyści. Dlatego wielu ówczesnych polskich rycerzy zrzuciło ciężką zbroje i przywdziewało lekki pancerz albo walczyło bez niego, posługując się tylko tarczą do ochrony. Jednocześnie podpatrzyli rycerze u Raców i dość szybko przyjęli inną specyficzną broń: “drzewo” – tj. lekką kopię stosowaną do impetycznego ataku w galopie. Dowodzący w bitwie pod Orszą 18 września 1514 r. wojskami litewsko-polskimi Konstanty Ostrogski dysponował już dość znacznymi siłami owych lekkozbrojnych kopijników, a ośmiuset husarzy stanowiło trzon jego odwodu. Bitwa mimo trzykrotnej przewagi liczebnej wojsk moskiewskich, zakończyło się wielkim zwycięstwem. Wysoka sprawność i bojową przydatność wykazali husarze z mistrzowsko użytego przez Ostrogowskiego odwodu. Za prawdziwego twórcę husarii, już jako odrębnego i specyficznego rodzaju jazdy polskiej, uważa się Stefana Batorego. On to wprowadził podział na chorągwie husarskie i wyposażył je w coraz cięższe uzbrojenie. Husaria zaczęła święcić triumfy. Triumfowała na polach Lubieszowa w 1577 r. nad niemieckimi najemnikami Gdańska, Byczyny w 1588 r. nad wojskami arcyksięcia Maksymiliana Habsburga, Kokenhausen w 1601 r. i Kircholmem w 1605 r. nad Szwedami, Kłuszyna w 1610 r. nad wojskami moskiewskimi i najemnymi, Chocimia 1621 r. nad Turkami, Martynowa w 1624 r. nad Tatrami. Stosunkowo szybko przekonali się więc wszyscy nasi sąsiedzi o niebywałej sile nowej polskiej formacji. Warto wspomnieć, że husaria była w pewnym sensie wojskiem elitarnym. Służyli w niej głównie synowie zamożnych szlachciców, których stać było na zapewnienie całego, kosztownego ekwipunku. Służba w chorągwiach husarskich była dla każdego szlachcica niewątpliwą nobilitacja. Husaria to fenomen na skalę światową, występowała tylko w Polsce, ale to nie znaczy, że to powód do dumy tylko dla Polaków. Służyli w niej bowiem zarówno Polacy jak i również Litwini i Rusini. Husaria brała udział we wszystkich niemal większych bitwach stoczonych przez wojska Rzeczypospolitej XVI i XVII wieku. W całym tym okresie nie było bitwy przegranej z winy husarii, przeciwnie – podczas klęsk często to ona ratowała sytuację i honor wojska. W wielu zaś wygranych bitwach była główną sprawczynią zwycięstwa. Husaria nie miała równego sobie przeciwnika wśród jazdy innych państw. Uderzenia husarii w cwale nie wytrzymywali Tatarzy, jazda moskiewska, spahia turecka ani kawaleria typu zachodniego (rajtaria). Długo też nie była w stanie oprzeć się husarii żadna piechota: janczarze tureccy, moskiewscy strzelcy, czy piechota zachodnioeuropejska, np. szwedzka z czasów Karola Sudermańskiego. Dopiero reformy Gustawa Adolfa spowodowały, że szansę jej rozbicia zmalały, sukces był możliwy jedynie za cenę dużych strat. Trudnym przeciwnikiem była także piechota kozacka, szczególnie gdy broniła się w oszańcowanym taborze. Jedną z ostatnich bitew, w której Rzeczpospolita wystawiła husarię w większej liczbie była bitwa pod Kliszowem w 1702 r. Ponieśliśmy wtedy klęskę, która spowodowana była przede wszystkim co prawda rozgrywkami politycznymi między hetmanem Lubomirskim a Augustem II Sasem, ale był to faktyczny koniec wykorzystywania husarii na wielka skalę. Związane to było z zastosowaniem karabinów skałkowych, które czyniły rozbicie szyków piechoty, prawie że niemożliwymi. Mimo wszystko w bitwie pod Kliszowem husaria rozniosła w pył cała jazdę szwedzką, wiodła więc nadal prym wśród kawalerii. Ostateczny koniec husarii nastąpił w 1776 r. , kiedy to sejm zadecydował o powstaniu z chorągwi husarskich i pancernych – brygad kawalerii narodowej.

Karol_SudermanskiKarol IX Sudermański (1550-1611), król Szwecji od 1604. W 1560 po śmierci ojca, Gustawa I Wazy, objął rządy w prowincji Sudermania. Występował wraz z bratem Janem przeciw królowi Erykowi XIV. Po objęciu tronu przez Jana III Wazę, Karol Sudermański znalazł się w opozycji wobec nowego władcy. Sprawując władzę regenta w Szwecji w imieniu Zygmunta III, króla polskiego i od 1592 także szwedzkiego, stworzył opozycyjne stronnictwo złożone ze szlachty i mieszczan wyznania protestanckiego.
Stojąc na czele stronnictwa, wystąpił przeciwko Zygmuntowi III przybyłemu do Szwecji i zadał klęskę jego wojskom pod Linköping (1598). Pozostawał regentem do czasu formalnego otrzymania godności królewskiej od sejmu. Spory dynastyczne i rozbieżne interesy Szwecji i Polski doprowadziły do wybuchu wojen między obu krajami (1600-1629).
Mimo kilku znaczących porażek w bitwach z wojskiem polsko-litewskim (m.in. pod Kircholmem, 1605) Karol Sudermański utrzymał stan posiadania Szwecji. Poparł W. Szujskiego przeciwko Zygmuntowi III w walce o tron moskiewski. W wyniku wojen kalmarskich utracił Kalmar na rzecz Danii. Dążył do centralizacji władzy. Na jego polecenie opracowano i wydano drukiem kodeks praw.

Zygmunt_III_wazaPrzyszły król państwa polskiego, Zygmunt III Waza, urodził się w dniu 20 czerwca 1566 roku, zmarł zaś 25 kwietnia 1632 roku. Zygmunt Waza przyszedł na świat w dość niecodziennych okolicznościach, a mianowicie w czasie kiedy jego rodzice pozostawali więźniami monarchy szwedzkiego Eryka XIV. Ojciec przyszłego króla, Jan z rodu szwedzkiego, oraz jego matka – Katarzyna Jagiellonka (córka króla polskiego Zygmunta I Starego), byli przetrzymywani przez Eryka XIV (brata Jana) do roku 1568. Wówczas to za sprawą możnowładców szwedzkich chory psychicznie Eryk XIV został pozbawiony władzy a tron po nim przejął dotychczas więziony Jan, przyjmując imię Jana III.

Co ciekawe, pomimo iż od roku 1527 religią obowiązującą w Szwecji był luteranizm, Zygmunta Wazę wychowano w duchu katolickim. Wybór religii miał ogromne znaczenie a propos dalszych losów królewicza. Katolicyzm bowiem, stwarzał szansę ubiegania się w przyszłości o tron państwa polskiego. Był także gwarantem powołania paktu polsko-szwedzkiego skierowanego przeciw Moskwie, a być może i związania obu państw unią personalną. Pokrewieństwo Zygmunta Wazy z polską dynastią jagiellońską, rodziło z kolei szansę na roszczenie sobie przez Rzeczpospolitą praw do tej części Inflant, nad którą dotychczas swoją pieczę sprawowała Szwecja, a mianowicie nad Estonią. Z nastaniem sierpnia roku 1587 odbyła się w Rzeczpospolitej elekcja, podczas której przyzwolenie na sprawowanie władzy przydano dwóm kandydatom, Zygmuntowi Wazie oraz Maksymilianowi Habsburgowi, arcyksięciu austriackiemu. Tym samym wybuchł spór, który w stopniu maksymalnym podzielił polską szlachtę. Niemal natychmiast zwolennicy Zygmunta Wazy zawiązali konfederację w Wiślicy, jego przeciwnicy konfederację w Mogielnicy, a wstrzymujący się od poparcia któregokolwiek z kandydatów, konfederację w Rzeszowie. Na tym spór się nie kończył. Tak bowiem oto, podczas gdy kandydat w osobie Zygmunta Wazy przemieszczał się między innymi przez Gdańsk w kierunku Krakowa (w celu odbycia tam koronacji), jego przeciwnik i konkurent Maksymilian Habsburg, wprowadzał w granice państwa polskiego swe wojska. Pomimo trudności, popierający kandydaturę szwedzką, hetman wielki koronny Jan Zamoyski obronił Kraków, a z nastaniem dnia 27 grudnia 1587 roku, umożliwił koronację królewską w Katedrze na Wawelu. W dniu 24 stycznia 1588 roku, wojska polskie opowiadające się po stronie Zygmunta III Wazę oraz wojska polskie i habsburskie, będące militarnym wsparciem Maksymiliana, starły się ze sobą w bitwie pod Byczyną. W konfrontacji tej zwycięstwo odniosły wojska Jana Zamoyskiego, przyczyniając się do śmierci 3 tysięcy żołnierzy strony przeciwnej oraz do uwięzienia samego arcyksięcia Maksymiliana. Konsekwencją bitwy było przystąpienie zwaśnionych stron do porozumienia bytomsko-będzińskiego (9 marzec 1589 rok), oraz do dialogu pokojowego toczonego w Rewalu (wrzesień 1589 rok). Na mocy powziętych decyzji, strona habsburska miała w przyszłości nie wiązać się jakimikolwiek sojuszami z państwem moskiewskim oraz nie sprzyjać w polityce międzynarodowej przeciwnikom Rzeczpospolitej. Z kolei strona polska, zobowiązała się do tego, iż król Władysław wstąpi w związek małżeński z jedną z przedstawicielek rodu habsburskiego (co też uczynił w dniu 23 maja 1592 roku biorąc sobie za żonę Annę, córkę Karola Styryjskiego). Polacy mieli też uwolnić przetrzymywanego od bitwy pod Byczyną Maksymiliana.

W polityce wewnętrznej Zygmunt III Waza starał się normalizować oraz uspokajać wszelkie wrogie oraz niepokojące nastroje. W tym też celu, król zwołał sejm pacyfikacyjny (marzec-kwiecień 1589 roku). Niemniej jednak, pomimo wszelkich starań, polska szlachta nie do końca ufała monarsze o szwedzkich korzeniach. Na jego wizerunek bardzo negatywnie wpłynęła pogłoska szerzona w kraju w czasie toczących się w Rewalu rokowań pokojowych. Plotkowano wówczas, że Zygmunt III zamierza układać się z Habsburgami w sprawie scedowania na dynastię austriacką praw do korony polskiej. Autorytetu nie dodawały także królowi oskarżenia o brak działań w latach 1590-1591, czyli w czasie toczących się w kraju sporów religijnych. Pomówieniom i oskarżeniom nie było końca. Z nastaniem roku 1592, Zygmuntowi III Wazie postawiono zarzut nie wywiązywania się i sprzeciwiania się “paktom konwentom”. Tym jednak razem, z walki z przeciwnikami monarcha wyszedł zwycięsko. W czerwcu 1593 roku, po śmierci swego ojca Jana III, Zygmunt III przejął dziedziczny tron szwedzki. Tym samym rzeczywistością stała się planowana od lat, unifikacja Rzeczpospolitej oraz Szwecji. Niestety związek obu krajów nie przetrwał długo, stając się w niedalekiej przyszłości wielką bolączką Polski, oraz przyczyną jej wojen ze Szwecją w XVII wieku. Już w roku 1598, stryj Zygmunta III, Karol Sudermański przystąpił do podburzania szwedzkiej opozycji przeciw królowi zunifikowanych państw. Tego samego roku, doszło do decydującego starcia pomiędzy zwolennikami Zygmunta III oraz Karola. W bitwie pod Linkoeping (25 września 1598 roku) monarcha Szwecji i Polski poniósł druzgocącą klęskę. Nieformalnie przegrana przesądziła o odebraniu Zygmuntowi praw do szwedzkiej korony. Formalnie dokonał tego Rigstag (parlament), ogłaszając decyzję o detronizacji króla. Zygmunt III nie tylko, że nie przyjął do wiadomości decyzji parlamentu szwedzkiego, ale co gorsza, wciągnął Polskę w długoletni, krwawy i bardzo bolesny spór wojenny ze Szwecją. Konflikt “zainaugurowało” przekazanie Rzeczpospolitej praw do Estonii (1600 rok). Z nastaniem roku 1596, przy udziale króla zawiązano unię religijną pomiędzy wyznawcami katolicyzmu a prawosławnymi, mieszkającymi na ziemiach polskich. Związani unią prawosławni mieli się zgodzić na uznanie prymatu papieża w kościele oraz mieli oni przyjąć tzw. dogmaty katolickie. Jednocześnie pozwolono im zachować własną liturgię, kalendarz oraz potwierdzono prawo własności do ziem oraz majątków pozostających dotychczas w rękach kościoła prawosławnego. Unia nie wszystkim prawosławnym przypadła do gustu. Kościół spowił wewnętrzny rozłam. Przeciwnicy dialogu (z Konstantym Ostrogskim), którzy odmówili przystąpienia do unii, nazwani zostali dysunitami. Kolejne wydarzenia związane z osobą króla to: próba zaangażowania się w politykę kontrreformacyjną, zawiązanie rokoszu sandomierskiego w latach 1606-1608, i wreszcie przegrana przeciwników króla w bitwie pod Guzowem (6 lipca 1607 roku). Z kolei w polityce międzynarodowej, z nastaniem roku 1611, decyzją sejmu przeniesiono lenno pruskie na linię brandenburską Hohenzollernów. Przez długi okres czasu Zygmunt III nie angażował się w politykę Dymitriad. Słusznie twierdził, że w popieraniu rzekomych Samozwańców kryje się widmo wojen z Rosją. Niemniej jednak w chwili próby, sam król nie potrafił oprzeć się pokusie rewindykowania praw polskich do moskiewskiego tronu, i wyruszył wraz z polską armią pod Smoleńsk. Kiedy strona rosyjska zaproponowała scedowanie praw do korony moskiewskiej na syna Zygmunta, późniejszego Władysław IV, ojciec nie zgodził się. Ówczesna opinia publiczna tłumaczyła, że przyczyną odmowy było przymusowe przejście Władysława na prawosławie. Faktycznie chodziło jednak o niechęć dzielenia się przez Zygmunta władztwem nawet z własnym synem. Niewielkie sukcesy odnosił także król w wojnach z Turcją, Szwecją, oraz w pierwszych starciach z Kozakami. Zygmunt III Waza miał dwie żony. Pierwsza Anna urodziła mu syna Władysława, umierając w młodym wieku. Druga Konstancja (siostra Anny), powiła czterech królewskich potomków: Jana Kazimierza, Jana Albrechta, Karola Ferdynanda, Aleksandra Karola oraz córkę Konstancję. Król Zygmunt III był człowiek uczonym, patronował artystom, interesował się historią oraz alchemią. Po śmierci (30 kwietnia 1632 roku) jego zwłoki złożono na zamku krakowskim, na Wawelu.

Gustaw_AdolfGustaw Adolf stworzył jedną z najsilniejszych armii pierwszych dekad XVII wieku, brawurowo prowadził ją do walki i zasłużenie zdobył przydomek „ojca nowoczesnej wojny”, w nowatorski sposób koordynując na polu bitewnym działania piechoty, kawalerii, artylerii i wojsk zaopatrzenia. Jego dokonania militarne zapewniły Szwecji na długie lata poczesne miejsce wśród europejskich potęg. Stosowane przez niego w czasie walki rozwiązania studiowało wielu przyszłych wielkich wodzów, wśród nich również Napoleon Bonaparte, szukając w nich źródła inspiracji do własnych zamierzeń.
Urodzony w Sztokholmie 9 grudnia 1594 roku Gustaw Adolf odebrał staranne dworskie wykształcenie. Przede wszystkim jednak edukacja przyszłego króla dotyczyła spraw związanych z wojskiem. Już w wieku 16 lat dowodził siłami szwedzkimi walczącymi z Duńczykami we wschodniej Gotlandii.
W 1611 roku, po śmierci swojego ojca Karola IX, zasiadł na szwedzkim tronie, mając zaledwie 17 lat. Uwaga nowego króla koncentrowała się przede wszystkim na problemach militarnych. Zagadnienia administracyjne przekazał bliskiemu współpracownikowi swojego ojca Axelowi Oxenstiernie , który objął urząd kanclerza.
Razem z koroną Gustaw Adolf odziedziczył liczne nabrzmiały konflikty niemal z wszystkimi sąsiadami – Danią, Rosją i Polską. Najpierw ruszył przeciw najbliższemu i najgroźniejszemu przeciwnikowi – Danii, z która zawarł pokój w 1613 roku. W latach 1613-1617 toczył zwycięską wojnę z Rosją, która przyniosła Szwecji nowe zdobycze terytorialne i jednocześnie doprowadziła do całkowitego odcięcia Rosji od wybrzeży Bałtyku. Następne osiem lat spędził król na wojnie z Polską, która przyczyniła się do dalszego umocnienia pozycji Szwecji w basenie Morza Bałtyckiego.
W 1630 roku Gustaw Adolf, nazywany już powszechnie Lwem Północy, zdecydował się przystąpić do wojny trzydziestoletniej i skierować swoją armię przeciw potędze Świętego Cesarstwa Rzymskiego Narodu Niemieckiego. Bez wątpienia na decyzji wystąpienia przeciw Habsburgom zaważył w znacznej mierze głęboki protestantyzm Gustawa Adolfa i chęć powstrzymania ekspansji katolicyzmu. Nie bez znaczenia była też obawa przed rozszerzeniem się wpływów Habsburgów w Niemczech, co mogło zagrozić nowej mocarstwowej pozycji Szwecji. Po zawarciu porozumienia z głównym przeciwnikiem Habsburgów, Francją, Gustaw Adolf zajął na czele swojej trzydziestotysięcznej armii Pomorze Zachodnie i zaczął spychać siły cesarskie w głąb lądu. Posuwając się wciąż na południe, Gustaw Adolf zwyciężył armię cesarską dowodzoną przez Johanna Tserklaesa von Tilly’ego 17 września 1631 roku, w bitwie pod Breitenfeld niedaleko Lipska.
Wykorzystując to zwycięstwo, skierował swoją armię na zachód i w krótkim czasie zajął bogate doliny Renu i Menu. Po spędzeniu zimy w Moguncji, wiosna 1632 roku ponownie zwyciężył wojska von Tilly’ego. W czasie tej walki wódz armii cesarskiej odniósł śmiertelną ranę i wkrótce zmarł.
Na jego miejsce nowym dowódcą wojsk cesarskich został mianowany Wenzel von Wallenstein. We wrześniu i październiku 1632 roku wojska Wallensteina starły się kilkakrotnie z siłami szwedzkimi w okolicach Norymbergii. Do decydującego spotkania doszło jednak dopiero 16 listopada 1632 roku pod Lutzen. Gustaw Adolf osobiście poprowadził szwedzką kawalerię do szarży. Jak się okazało, była to ostatnia szarża króla, który zginął pod Lutzen śmiercią żołnierza w wieku 38 lat. Śmierć Gustawa Adolfa nie załamała świetnie wyszkolonej armii szwedzkiej. Zamiast poddać się czy wycofać z pola bitwy, Szwedzi natarli na wojska cesarskie z jeszcze większym impetem, odnosząc dla Lwa Północy ostatnie zwycięstwo.
Odwaga i brawura podobne do tych, z jakimi Gustaw Adolf prowadził swoją ostatnią szarżę, charakteryzują cała jego karierę wojskową. Jednak sukcesy militarne król szwedzki zawdzięczał nie tylko osobistej odwadze. Gustaw Adolf, poczynając od stworzenia efektywnego systemu zaciągu do wojska szeregowych żołnierzy po system organizacji sił zbrojnych, przetarł szlak, którym przez całe stulecia podążali wielcy wodzowie.
W okresie poprzedzającym panowanie Gustawa Adolfa, armie większości państw składały się z oddziałów najemników, które z trudem dawało się włączyć w rozbudowany system dowodzenia. Gustaw Adolf zaś podzielił wojsko na stałe jednostki, określił jasno zasady podległości i wzajemnej współpracy poszczególnych oddziałów. Zintegrowanie działań piechoty, kawalerii i artylerii, umiejętne wykorzystanie linii zaopatrzenia i baz pozwoliło stworzyć szwedzkiemu monarsze pierwszą prawdziwie profesjonalną nowoczesną armię.
Gustaw Adolf nakazał powszechny pobór do wojska. Służba w armii miała trwać dwadzieścia lat. Król wymagał od swoich żołnierzy wysokich walorów moralnych. W wojsku obowiązywał zakaz przeklinania, bluźnienia, nie można było upijać się, cudzołożyć i grabić. Żołnierze otrzymywali regularnie żołd nadania ziemskie. W odróżnieniu od służących w większości innych europejskich armii najemników, których nie łączyły żadne bliższe więzy z ogółem społeczeństwa, żołnierze szwedzcy byli świadomi swoich praw obywatelami, walczącymi nie tylko dla pieniędzy i łupów.
Organizując swoją armię, Gustaw Adolf podzielił ją na stałe jednostki, ustanawiając przejrzyste reguły zależności między nimi. Skwadron składał się z 216 pikinierów , 192 muszkieterów organicznych, 96 muszkieterów towarzyszących (nie licząc oficerów i podoficerów, furierów i muzykantów) oraz dwóch dział regimentowych. Surowa dyscyplina, regularna musztra oraz ciągłe ćwiczenia polowe zapewniały armii odpowiednie wyszkolenie i utrzymywały ją w stałej gotowości bojowej.
Gustaw Adolf przywiązywał również dużą wagę do rozwoju nowych rodzajów broni i nieustannego udoskonalania znanych już środków bojowych. Do roku 1628 skwadrony walczyły po 3 w grupach, potem w brygadach złożonych z 3-4 skwadronów. Gustaw Adolf prowadził doświadczenia z różnymi typami pik – różnicował ich długości, wprowadzał metalowe osłony na drzewce, co miało uniemożliwić ich przecięcie przez nieprzyjaciela. Stare, ciężkie muszkiety zastąpił nowymi, znacznie lżejszymi i nauczył swoich żołnierzy strzelania salwami, a nie jak było wówczas w zwyczaju oddawania pojedynczych strzałów. Muszkieterzy byli podzieleni na trzy grupy, co umożliwiło prowadzenie praktycznie ciągłego ostrzału.
Głębsze zmiany w taktyce i uzbrojeniu wojsk przyniosło panowanie króla szwedzkiego Gustawa Adolfa. Władca ten wkrótce po wstąpieniu na tron w 1611 r. doprowadził do tego, że królestwo leżące na peryferiach ówczesnej Europy stało się militarną potęgą. Gustaw Adolf podzielił piechotę szwedzką na bataliony liczące 418 żołnierzy, z których 216 uzbrojonych było w piki, pozostali zaś w muszkiety. Na polu bitwy oddział taki ustawiał się w sześciu szeregach w ten sposób, że w środku szyku miejsce zajmowali piechurzy wyposażeni w piki, zaś na obu skrzydłach stawali muszkieterzy. W omawianym czasie unowocześniona została broń palna. Dzięki postępowi technicznemu armia szwedzka mogła posługiwać się lżejszym muszkietem, który jednak mógł strzelać mocniejszymi ładunkami. W celu przyspieszenia procesu ładowania broni Gustaw Adolf wprowadził do wyposażenia swojej armii gotowe ładunki prochowe.
Ładowanie muszkietu było bowiem procesem tak skomplikowanym, że w zamieszaniu bitewnym żołnierze zapominali o wykonaniu pewnych czynności, czego skutkiem były częste niewypały. Wprowadzenie ładunków prochowych przyspieszyło i usprawniło cykl załadunku broni. Ładunek prochowy zawierał zapakowany w papier, przygotowany do użycia zestaw, czyli ołowianą kulę i odmierzoną porcję prochu. Co ciekawe, muszkietem mogli się posługiwać jedynie żołnierze posiadający przednie zęby. Regulamin wojskowy przewidywał bowiem, że żołnierz ładujący muszkiet w jednej ręce powinien trzymać broń, a w drugiej ładunek prochowy, którego koniec powinien odgryźć zębami w celu przesypania go do lufy. Przy ówczesnym poziomie stomatologii brak przedniego uzębienia było pewnie dość poważnym utrudnieniem
Gustaw Adolf nie wahał się także korzystać z doświadczeń swoich przeciwników. Od Niemców kawaleria szwedzka nauczyła się atakować falami, oddając najpierw salwę, następnie szarżując z białą bronią. Gustaw Adolf próbował również ujednolicić kaliber dział używanych przez jego artylerię, aby ułatwić w ten sposób zaopatrzenie w amunicję. Włączył także jednostki artyleryjskie do oddziałów piechoty i jazdy, przydzielając im zadania bezpośredniego wsparcia tych ostatnich. Realizowane przez Gustawa Adolfa koncepcje stworzenia jednostek wojskowych, składających się z wzajemnie wspierających się oddziałów, pozostają aktualne do dzisiaj.
Dokonań Gustawa Adolfa nie można oceniać jedynie w odniesieniu do jego osiągnięć dla rozwoju myśli wojskowej. Poległy pod Lutzen król zostawił po sobie trwałe dziedzictwo również w bardziej konkretnym wymiarze. Opuszczony przez niego tron objęła jego córka Krystyna, a Oxenstierna nadal pilnie czuwał nad biegiem spraw państwa. Również stworzona przez Gustawa Adolfa armia nie rozpadła się wraz z jego śmiercią. Dowódcy, odwołując się do doświadczeń swojego króla, z powodzeniem kontynuowali jego dzieło, zapewniając wojskom szwedzkim na całe dziesięciolecia miano najlepszej armii Europy.
Bez wątpienia, Gustaw Adolf swoją postawą na polu bitwy dowiódł, iż słusznie uważano go za największego wodza tamtych czasów. Co ważniejsze jednak, z jego imieniem łączyć można innowacje organizacyjne i taktyczne, które określiły kierunki rozwoju sił zbrojnych w Europie na przeszło sto lat. Z pewnością Gustaw Adolf zasłużył na miano „ojca nowoczesnej sztuki wojennej”. Zaliczyć go można również do nielicznego grona wybitnych wodzów, cieszących się szacunkiem i uznaniem zarówno swoich żołnierzy, jak i ludności cywilnej.
Gustaw Adolf w największej mierze przyczynił się do wprowadzenia na pole bitwy nowych rozwiązań organizacyjnych czy rodzajów broni. Gdyby nie przedwczesna śmierć sądzę, która uniemożliwiła mu pełną realizację jego zamierzeń, mógłby być uważany za najlepszego wodza wszech czasów.

Jan Karol Chodkiewicz

admin dnia 26 kwiecień 2010 kategoria: Polska Brak komentarzy »

Jan_Karol_ChodkiewiczJan Karol Chodkiewicz herbu Gryf z Mieczem (ur. 1560, zm. 24 września 1621) – hetman wielki litewski od 1605, hetman polny litewski od 1600, wojewoda wileński od 1616, starosta generalny żmudzki od 1599, hrabia na Szkłowie, Nowej Myszy i Bychowie, pan na Mielcu i Kraśniku (w latach 1593-1611) jeden z najwybitniejszych europejskich dowódców wojskowych początku XVII wieku. Wnuk Hieronima, kasztelana wileńskiego, syn marszałka wielkiego litewskiego i kasztelana wileńskiego Jana Hieronimowicza i wojewodzianki krakowskiej Krystyny Zborowskiej herbu Jastrzębiec. Zdobywał wykształcenie na Akademii Wileńskiej. W latach 1586-1589 studiował wraz z bratem Aleksandrem filozofię i prawo w jezuickiej akademii w Ingolstadt.

Kariera wojskowa

Swoją karierę wojskową rozpoczął w 1596 od stłumienia powstania hetmana Semena Nalewajki, który wraz z wojskiem kozackim pustoszył miasta na wschodnich ziemiach Wielkiego Księstwa Litewskiego. W 1599 został starostą generalnym żmudzkim. Wziął udział w zwycięskiej wyprawie hetmana wielkiego koronnego Jana Zamoyskiego na Wołoszczyznę w 1600. W tym też roku został hetmanem polnym litewskim i pod wodzą hetmana wielkiego litewskiego Krzysztofa “Pioruna” Radziwiłła wziął udział w wojnie inflanckiej. W 1601 błyskotliwie pobił armię szwedzką w bitwie pod Kokenhausen. W październiku 1602 objął po Zamoyskim naczelne dowództwo w Inflantach: odebrał Szwedom Dorpat (9-13 kwietnia 1603) i obronił Rygę. 23 września 1604 odniósł zwycięstwo w bitwie pod Białym Kamieniem, gdzie dowodząc oddziałem w sile 2 000 ludzi pobił 7. tysięczną armię szwedzką, kładąc trupem 3 000 Szwedów, przy 150 stratach własnych. Był znakomitym strategiem i mistrzem taktyki, szczególnie umiejętnie potrafił operować formacjami husarii, rzucając ją na wroga w przełomowym momencie bitwy. W 1605 odniósł zwycięstwo nad Szwedami w bitwie pod Kircholmem w czasie wojny o Inflanty w 1605. W bitwie tej jego 4 tysiące żołnierzy pobiło 14. tysięczny korpus szwedzki, kładąc trupem 9 000, zdobywając 60 sztandarów nieprzyjacielskich, 12 dział i rozbijając ich obóz. Zwycięstwo to rozsławiło imię Chodkiewicza w całym ówczesnym świecie. Gratulacje przysłali mu m.in. papież Paweł V, cesarz Rudolf II Habsburg, król Anglii Jakub I Stuart, sułtan Ahmed I i szach perski Abbas I Wielki. Sejmiki ziemskie I Rzeczypospolitej uchwalały vota, żądając od króla Zygmunta III wynagrodzenia trudów wielkiego wodza. Wkrótce też król przyznał mu buławę wielką litewską (choć jest możliwe, ze otrzymał ją jeszcze przed tym zwycięstwem) i liczne nadania ziemskie. W 1607, odwołany z inflanckiego teatru działań, zajął się tłumieniem rokoszu sandomierskiego. W Wielkim Księstwie Litewskim jego wojsko zniosło oddziały rokoszan, sformowane przez wroga Chodkiewiczów kasztelana wileńskiego Janusza Radziwiłła. 6 lipca 1607, dowodząc prawym skrzydłem królewskim pokonał rokoszan w bitwie pod Guzowem. W 1608 doprowadził do podpisania zawieszenia broni ze Szwedami. Jednak już w 1609 zmuszony był ponownie odbijać z rąk szwedzkich Parnawę i Dyjament. W czasie wojny polsko-rosyjskiej, stanął na czele wyprawy na Moskwę. 10 września 1611 pospieszył z nieudaną odsieczą oblężonej polskiej załodze moskiewskiego Kremla, ścierając się z powstańcami rosyjskimi. Druga próba odsieczy w 1612 też nie zakończyła się powodzeniem. W latach 1613-1615 przeprowadzał działania osłonowe Smoleńska, dzięki czemu to miasto pozostało w granicach I Rzeczypospolitej. W 1617 został wodzem naczelnym wyprawy królewicza Władysława, która zamierzała odbić Moskwę. 11 października 1617 Chodkiewicz zdobył Dorohobuż, na leże zimowe zapadł w Wiaźmie. W Tuszynie jego wojska zasiliło 20 000 kozaków pod wodzą hetmana Piotra Konaszewicza-Sahajdacznego. Jednak pomimo ponawianych prób zdobycia stolicy Rosji, wyprawa zakończyła się niepowodzeniem. Był także dowódcą połączonych wojsk polskich i litewskich w czasie obrony Chocimia przed Turkami w roku 1621. Zmarł w obozie pod Chocimiem. Był świetnym administratorem odziedziczonych lub powierzonych sobie dóbr. Wznosił liczne zamki, obwarowywał miasta, fundował kościoły i klasztory. W Kretyndze zbudował kościół i klasztor bernardynów, w 1602 ufortyfikował Lachowicze. Zbudował warownię w Bychowie. W Krożach ufundował w 1614 kościół i kolegium jezuickie, w Nieświeżu kościół jezuicki św. Michała, w Szkudach zbudował kościół św. Trójcy i szkołę dla jezuitów.

Polska_w_1660_roku

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

W styczniu 1660 rozpoczęły się w Oliwie rokowania pokojowe z udziałem przedstawicieli stron walczących (bez Danii) i pośredników francuskich, zakończone podpisaniem 3 maja 1660 traktatu pokojowego. Szwecja i Polska zachowały stan posiadania sprzed wojny, przy czym Rzeczpospolita zrezygnowała z pretensji do tej części Inflant, którą przed wojną faktycznie posiadali Szwedzi.

Jan II Kazimierz zrzekł się praw do tronu szwedzkiego. Fryderyk Wilhelm uzyskał potwierdzenie postanowień z Welawy i Bydgoszczy. Równocześnie Szwedzi zawarli pokój z Danią w Kopenhadze (6 czerwca 1660). Rok później (21 czerwca 1661) traktat pokojowy, podpisany w Kardis, na granicy Inflant i Estonii, zawarły Rosja i Szwecja.

przebieg_wojnyGustaw Adolf odziedziczył po swym ojcu, Karolu IX Sudermańskim, kraj jeszcze nie ustabilizowany, targany wewnętrznymi konfliktami, wymagający szerokich reform. Zmiany w wojsku, które zaczął wprowadzać po zawarciu pokoju z Rosją w Stołbowie w 1617 r., doprowadziły do taktyki walki ogniowej (ujednolicił kalibry dział i ładunków, wprowadził działka regimentowe, zmienił kaliber i ładunek muszkietów), odgrywającej coraz większą rolę na polach bitew Europy. Adolf rozbudował też znacznie flotę – w 1625 r. miała ona 25 dużych okrętów bojowych i 100 statków transportowych. Występując przeciw Rzeczpospolitej król liczył na zmuszenie Zygmunta III do wyrzeczenia się korony, utrzymanie niezależności Szwecji, umocnienie pozycji protestantyzmu. W miarę późniejszych sukcesów zmienił swoje plany – postanowił zdobyć Prusy Królewskie i odepchnąć Rzeczpospolitą od Bałtyku. Po zdobyciu Rygi 25.IX.1621 Szwedzi wtargnęli do Kurlandii i zdobyli jej stolicę Mitawę. Niebawem hetman polny litewski Krzysztof Radziwiłł odzyskał to miasto i po długotrwałych walkach pozycyjnych zmusił przeciwnika do zawarcia nowego rozejmu (Mitawa), mającego obowiązywać do marca 1625 r. W czasie pokoju król miał zamiar przeprowadzić szereg reform wojskowych – zwiększyć liczbę piechoty i dział, zorganizować specjalne jednostki budowlane mające wznosić fortyfikacje polowe, utworzyć flotę wojenną. Z postulatów udało się zrealizować tylko ten ostatni. W latach 1624 – 1625 zbudowano 7 okrętów bojowych, których załogę stanowili Kaszubi. Gdy zbliżał się koniec rozejmu, Gustaw Adolf podjął rozmowy na temat współdziałania z Moskwą i Turcją, zaagitował też Kozaków zaporoskich do wyprawy na Morze Czarne, by doprowadzić do konfliktu polsko – tureckiego. Zabiegał też o pomoc ze strony protestantów niemieckich. Udało mu się tylko doprowadzić do wojny polsko – kozackiej na Ukrainie w 1625 r. 27VI.1625 r. w Inflantach wylądowały duże siły szwedzkie, dowodzone przez Gustawa Adolfa. Wykorzystując waśnie między hetmanami litewskimi, polnym Krzysztofem II Radziwiłłem i wielkim Lwem Sapiehą, Szwedzi szybko umocnili swoje pozycje i 17.I.1626 r. rozbili Litwinów pod Walmozją. Jednak Gustaw zrezygnował z akcji zaczepnych na terenie Inflant i poprzestał na obronie zdobytego terenu. Główny wysiłek militarny Szwecji skierowany został teraz na Prusy. 6.VII.1626 r. potężny desant morski wylądował w Pilawie koło Królewca, na terenie podległemu elektorowi Jerzemu Wilhelmowi Hohenzollernowi. Po zajęciu miasta Szwedzi szybko pomaszerowali w stronę Wisły, by uchwycić tu przeprawę. 13.VII. opanowali Elbląg, w pięć dni później Malbork. Po przejściu Wisły po moście pontonowym zajęli Tczew, Gniew i Starogard. Równocześnie mniejszy desant opanował Puck. Na Żuławach Szwedzi urządzili bazę wypadową przeciw Gdańskowi, który stanowił dla nich główny cel wyprawy. W obliczu zagrożenia szwedzkiego Gdańsk stanął wiernie przy Polsce i stawił najeźdźcy zdecydowany opór. Również szlachta zdeklarowała wierność Zygmuntowi III i nie poskąpiła ofiar na cele wojny. Niebawem skoncentrowana pod Toruniem armia koronna pod wodzą samego króla ruszyła na nieprzyjaciela. Pod Gniewnem doszło do walnej rozprawy. Toczona w dniach 22 i 29 września oraz 1 października bitwa wykazała ogromną przewagę ogniową armii szwedzkiej, która jako pierwsza załamała szarżę niezwyciężonej dotąd husarii. Po znaczących stratach Polacy musieli wycofać się na południe. Po blokadzie na Żuławach i w nadmorskim pasie Prus, Gustaw Adolf zdecydował się na wyjazd do Szwecji, aby organizować nową armię. Natomiast komendę nad wojskiem przekazał w Prusach Axelowi Oxenstiernie. Tymczasem 21.X. do obozu polskiego pod Czarlinem koło Tczewa przybywa z Ukrainy wraz z siłami kwarcianymi hetman polny Koniecpolski. Król przekazał mu władzę nad armią walczącą ze Szwedami, a sam powrócił do Warszawy. Nowy wódz wykorzystując walory polskiej jazdy zmusił przeciwnika do przyjęcia taktyki obronnej i zamknięcia się w twierdzach. Wczesną wiosną Koniecpolski odzyskał Puck, a następnie zmusił do kapitulacji pod Hemmersztynem zaciężników niemieckich.  Niebawem jednak Gustaw Adolf przybył z nową armią do Prus i Szwedzi znowu przejęli inicjatywę. Ale w nocy z 22 na 23 maja król został ranny podczas próby sfor- sowania Wisły pod Kieżmarkiem i Szwedzi musieli zrezygnować z ataku na miasto. 7 – 8 sierpnia doszło do walnej bitwy pod Tczewem, w której Szwedzi mieli dużą przewagę. Gdy szala zwycięstwa przechyliła się na ich stronę, król szwedzki został ciężko ranny, w związku z czym Szwedzi przerwali natarcie. Bitwa pozostała nierozstrzygnięta. Kampania 1627 r. przyniosła Szwedom szereg niepowodzeń. Utracili Puck i Gniew, ponieśli klęskę pod Czarnem, nie złamali wojsk Koniecpolskiego pod Tczewem, wreszcie przegrali na morzu pod Oliwą 28.XI. Również następna kampania, w 1628 r. przyniosła Szwedom niepowodzenia. Koniecpolski umiejętnie prowadząc wojnę podjazdową gnębił przeciwnika. Mimo sukcesów Polacy nie mogli jednak wyprzeć Gustawa z Prus. Przewaga techniczna była bowiem nadal ogromna. Początek roku 1629 przyniósł Polakom niefortunną porażkę pod Górznem (pod nieobecność Koniecpolskiego ). Pod wrażeniem tej klęski sejm uchwalił wysokie podatki na wojsko, dzięki czemu można było uformować nowe jednostki. Przed przystąpieniem do nowej kampanii armia koronna w Prusach osiągnęła liczbę 18 tys. żołnierzy. Wsparli ją Austriacy w sile 5 tys. żołnierzy pod wodzą feldmarszałka Jana Jerzego Arnheima. Na początku kampanii współdziałanie sojuszników układało się fatalnie. Między Koniecpolskim a Arnheimem wciąż dochodziło do sporów o naczelną komendę, przybyli z Niemiec żołnierze cesarscy grabili, gwałcili, ciągle kłócili się o łupy. Gustaw Adolf postanowił wykorzystać niesnaski wśród polskich sojuszników i nagłym wypadem rozbić Austriaków, zanim Koniecpolski przybędzie mu z pomocą. 16.VI.1629 r. król szwedzki na czele 5 tys. piechoty i 4,7 tys. rajtarii wyruszył z Malborka w kierunku na Kwidzyn i Grudziąc, w pobliżu którego znajdował się obóz polski.. Wyprawa ta trafiła jednak w próżnię, bowiem Arnheim uchylił się przed spotkaniem ze sławnym “Lwem Północy” ( Gustaw Adolf ) i w samą porę połączył się z Polakami. Na wieść król zarządził odwrót. 24.VI. Szwedzi zawrócili na Kwidzyn. W obawie przed niespodziewanym atakiem ze skrzydeł maszerowali dwiema drogami : piechota z taborami przez Tychnowy, Nową Wieś i Sztum, osłaniająca ją od wschodu podzielona na grupy jazda – przez Trzcianę na Nową Wieś. Tymczasem Koniecpolski doszedł do porozumienia z Arnheimem. Obaj postanowili zaskoczyć przeciwnika podczas odwrotu. Hetman na czele 1300 husarzy, 1200 jazdy kozackiej i 2000 dragonów oraz rajtarów cesarskich wyruszył po łuku, by uderzyć na Szwedów od wschodu. W ślad za nim wyruszyła piechota cesarska. Ominąwszy przeprawy na Ossie, już 25.VI. zniosła osłonę szwedzką na rzece Liw. 27.VI.pod Trzcianą silne natarcie husarzy polskich zmusiło rajtarów szwedzkich do szybkiego odwrotu. Trzy kilometry za Straszewem stała druga grupa rajtarów złożona z 700 koni, wzmocniona przez hr. Renu z 300 niedobitkami ze swojej grupy. Gdy jednak za kozakami nadjechała husaria, Szwedzi na jej widok rzucili się do ucieczki w stronę Polkowic, gdzie ich król organizował nowy opór z 2 tys. rajtarów. Szwedzi zdołali w pierwszej chwili zatrzymać kozaków i jeźdźców cesarskich. Ale niebawem na pole walki, położone 7 km za Trzcianą, nadjechał Koniecpolski resztą husarzy. W toku zaciętej walki panował kompletny chaos. Jednak gdy Polacy przejęli inicjatywę, Szwedzi rzucili się do ucieczki w stronę Sztumu. Aby móc wejść za mury miasta Herman Wrangel rzucił do walki ostatni obwód Szwedów – regiment jego syna..  Młody Wrangel spisał się mężnie i za cenę swego życia i dużej część żołnierzy ocalił piechotę, która zdołała schronić się w mieście. Kniecpolski z braku piechoty i dział nie mógł oblegać Sztumu, zarządził więc odwrót. Na polu bitwy padło około 1 tys. Szwedów, 150 Polaków i zapewne tyluż Austriaków. Zwycięzcy pojmali prawie 400 jeńców, 10 dział, 15 chorągwi i wiele innych zdobyczy. Bitwa pod Trzcianą nie przesądziła o wyniku wojny. Sojusznicy nie zdołali zdobyć twierdz szwedzkich na terenie Prus, wyczerpana finansowo Rzeczpospolita musiała podpisać niekorzystny dla niej sześcioletni rozejm w Starym Targu (Altmark) 26.IX.1629 r. Na mocy jego postanowień Szwecja uzyskała kontrolę nad portem gdańskim, w którym mogła pobierać cło z handlu morskiego w wysokości 3,5 % wartości przewożonych towarów. Ponadto Szwedzi utrzymali w swych rękach Elbląg, Tolkmicko, Braniewo, Pilawę, Kłajpedę oraz Inflanty aż do Dźwiny. Sztum, Malbork i twierdza Głowa Gdańska przypadły księciu elektorowi prusko – branderburskiemu, który niebawem przekazał je Szwedom.
przebieg_wojny_2Karol Sudermański w odpowiedzi na sejmowe wystąpienie Zygmunta umocnił swe pozycje w Finlandii oraz Estonii i w sierpniu 1600 r. wysadził duże siły z okrętów na brzegu Estonii (wykorzystał brak wojsk polskich na północy, co spowodowane było prowadzoną wojną z hospodarem wołoskim Michałem Walecznym ) i w ciągu kilku miesięcy opanował większą część Inflant aż po rzekę Dźwinę.
Wiosną 1600 r. Sejm polski uchwalił podatki na obronę Inflant i powiększył wojsko. W rezultacie dowodzeni przez hetmana wielkiego Krzysztofa I Radziwiłła i starostę żmudzkiego Jana Karola Chodkiewicza Litwini odnieśli 23.VI.1601 r. zwycięstwo pod Koknese (Kokenhauzen). Niebawem jednak Szwedzi przysłali do Inflant nowe siły i zmusili Litwinów do odwrotu. Na początku września armia Karola usiłowała bez powodzenia zdobyć Rygę.
Niebawem sytuacja w Inflantach zmieniła się radykalnie, ponieważ Jan Zamoyski po powrocie z wyprawy przeciwko Michałowi Walecznemu otrzymał komendę nad wojskiem koronnym udającym się na północ. Wódz polski wiódł około 12 tys. Żołnierzy i do 50 dział (15 ciężkich ). Książe Karol nie mógł się równać z taką armią, wycofał się więc w popłochu na północ. Pod koniec 1602 r. Szwedom pozostały w Inflantach już tylko Tallin, Parnawa, Hapsalu i Dpojet. Ciężko chory Zamoyski zrzekł się dowództwa i ilskchał do domu. W sierpniu 1603 r. król powierzył komendę nad wojskami koronnymi walczącymi w Inflantach Chodkiewiczowi. Najpierw obległ Dorpat i odparł pod Rakvere próbę udzielenia mu pomocy. Wreszcie 25.IX.1604 r. z żołnierzami rozgromił pod Białym Kamieniem 6-tysięczną armię szwedzką. Nieprzyjaciel stracił połowę wojska, natomiast Polacy i Litwini mieli tylko 81 zabitych i ponad 100 rannych. W ciągu dwuletniej , samodzielnie prowadzonej kampanii Chodkiewicza, stale borykając się z brakiem żołdu i zaopatrzenia dla wojska, z jego bezkarnością, nie tylko utrzymał polsko-litewski stan posiadania w Inflantach, ale zdobył jeszcze Dorpat. Na początku sierpnia 1605 r. wylądował pod Tallinem korpus Andersa Lennartssona w sile 5 tys. W kilka dni później pod Dynemuntem, koło Rygi, wysadził na ląd 4 tys. Żołnierzy i liczne działa hr. Fryderyk Joachim Mansfeld. Szwedzi zaatakowali bez powodzenia zamek, następnie z powodzeniem uderzyli na Rygę, stanowiącą główny cel wyprawy. Na wiadomość o wylądowaniu Mansfelda Chodkiewicz ruszył miastu na odsiecz, jednak po drodze dowiedział się że Lennartsson maszeruje na Rygę i bez powodzenia próbował odciąć mu drogę. Wkrótce później w połowie września wylądował pod Parnawą sam Karol IX wraz z 5 tys. żołnierzy. Wtedy Lennartsson połączył siły z królem i razem pomaszerowali na Rygę. Chodkiewicz z pod Kiesi zwinął obóz i po dwudniowym marszu dotarł do Kircholmu, gdzie założył obóz obronny. Armia Karola stanęła pod Rygą 23.IX. Pierwsze walki przyniosły mu powodzenie, toteż rozpoczął przygotowania do szturmu. Wtedy nadeszła wiadomość o nadchodzącym Chodkiewiczu. 26.IX w obozie Szwedzkim podjęto decyzję o uderzeniu prawie całością sił na Chodkiewicza. 27.IX Karol IX i inni dowódcy wyruszyli na Kircholm.
Siły obu stron były nierówne i wynosiły:
- Polacy :
- 300 husarzy por. Wincentego Wojny (między piechotą)
- 300 rajtarów kurlandzkich ks. Fryderyka Kettlera (między piechotą)
- 650 husarzy,400 ochotników rotmistrza Jana P. Sapiechy (prawe skrz.)
- 300 husarzy, 200 arkabuzerów, 400 lekkich kozaków,
- do 200 ochotników rotmistrza Tomasza Dąbrowy (lewe skrzydło)
- 700 husarzy Teodora Lackiego (centrum między piechotą i działami)

- Szwedzi :
- 4200-4600 żołnierzy piechoty ( Lennartsson i płk. Andreas Stywera)
- 1200-1500 jazdy (prawe skrz.- hr .Mansfeld, lewe skrz. Henryk Brandt)
- 3000-4000 żołnierzy piechoty
- 1000 jazdy ( Karol IX )
Litwini nie kwapili się do walki, chcieli jedynie sprowokować przeciwnika do zejścia ze wzgórza. W tym celu Chodkiewicz rzucił pod szyki szwedzkie harcowników, ale ci niewiele wskórali. Po trzech godzinach nieudanych działań harcowników Dąbrowa rzucił się ze swymi chorągwiami do pozorowanej ucieczki. Szeregi Szwedów nareszcie drgnęły. Chodkiewicz tylko na to czekał. Gdy piechota nieprzyjaciela oddaliła się od reszty wojska, Dąbrowa zawrócił i stanął w szyku. Wtedy z pobliskiego obozu polskiego rozległy się strzały, a na wstrząśniętych żołnierzy Karola wpadła husaria Wojny i rajtarzy kurlandzcy. Na prawym skrzydle Sapiecha przełamał rajtarów lewego skrzydła szwedzkiego, ale po interwencji odwodu Karola utknął. Chodkiewicz widząc tę sytuację posłał husarię Lackiego, która uderzyła z flanki. Natomiast na lewym skrzydle Dąbrowa z całą siłą wpadł na Szwedów rozbijając korpus Mansfelda. Karol IX usiłował bez powodzenia ratować sytuację przegrupowując szyki, w końcu zdecydował się na ucieczkę z pola walki. Ranny, na drugim, kulejącym koniu uchodził do brzegu morza zaciekle ścigany przez Litwinów. Przed niechybną zgubą uchronił go rajtar iflancki Henryk Wrede, który widząc, że rumak królewski utyka, oddał mu natychmiast swojego wierzchowca, a sam pieszo próbował powstrzymać na chwilę pościg, lecz szybko padł pod ciosami Litwinów. Karol IX zdołał w końcu dotrzeć do statków zakotwiczonych przy ujściu Dźwiny i odpłynąć do Szwecji. Straty Szwedów ocenia się na 6 – 9 tys. zabitych i rannych, ponadto kilkuset jeńców. Przepadł cały obóz pod Rygą z większością artylerii, zapasami żywności i amunicji, różnymi kosztownościami. Litwini mieli tylko 100 zabitych i 200 rannych. Wspaniałe zwycięstwo nie zostało jednak wykorzystane ani militarnie, ani politycznie. Niebawem pozbawione żołdu wojsko rozeszło się do domów lub zaczęło grabić własny kraj. Zwycięstwo polskie nie zostało wykorzystane ze względu na problem wewnętrzny, przez rokosz sandomierski oraz wojnę Polski z Rosją. W 1608 r. Szwedzi pod dowództwem Mansfelda opanowali Dynemunt, Felin i Koknese. W 1609 r. Chodkiewicz odzyskał Parnawę, rozbił flotyllę szwedzką pod Salis, pokonał Mansfelda pod Rygą, a potem rozgromił go zupełnie nad rzeką Gawią. Po śmierci Karola IX w 1611 r. kilkakrotnie podpisywano zawieszenie broni, ale tylko na krótko.

przyczyny_wojnyZygmunt III Waza na wolnej elekcji mimo trzech kontrkandydatów został wybrany królem Polski w 1587r.. Sytuacja była dość trudna, doszło nawet do wojny domowej, ale w czasie jej trwania Zygmunt III Waza zdołał dotrzeć do Polski do Krakowa i koronował się. W ten sposób doszło do połączenia dwóch zupełnie obcych sobie państw pod względem narodowościowym, religijnym i ustrojowym.

Na genezę wojny polsko-szweckiej złożyły się skutki unii dyplomatycznej i personalnej polsko-szweckiej. Szwedzi kilka lat po elekcji króla Zygmunta III Wazy obawiali się rekatolizacji kraju i ogłosili detronizację Zygmunta III Wazy, jednocześnie powołując na tron szwecki jego stryja Karola IX Sudermańskiego. Zygmunt III Waza zupełnie nie chciał się na ten fakt zgodzić, tym bardziej, że skupiał się na myśli prowadzenia polityki dynastycznej. Poza tym zrealizowanie pacta conventa dawało Polsce Estonię. Z kolei na ten fakt nie chcieli zgodzić się Szwedzi. Główną przyczyną był wyjątkowy wzrost ekspansywności międzynarodowej Szwecji, która dążyła do przekształcenia Bałtyku w swoje wewnętrzne morze.